Reklama

Sportowy kolos wyrasta w sercu Bydgoszczy – tempo budowy zaskakuje

Na skrzyżowaniu Gdańskiej i codziennych oczekiwań bydgoszczan rośnie coś, co z pozoru wygląda jak kolejna inwestycja – ale tylko z pozoru. Hala sportowa, która w krótkim czasie zaczęła dominować w krajobrazie Zawiszy, to konkret, nie wizja. Dziewięć miesięcy temu był tu tylko plac, dziś – betonowy owal rzuca cień na otoczenie. Zaskakuje nie tylko tempo, ale i determinacja, z jaką projekt pnie się w górę.

Nowy rozdział dla Gdańskiej 163

Przez lata „olimpijki” stanowiły relikt przeszłości – miejsce znajome, ale coraz mniej znaczące. Teraz ulica Gdańska 163 wraca do sportowej gry w zupełnie nowej formie. Obok hotelu i hali gimnastycznej powstaje wielofunkcyjny obiekt, który wkomponuje się w cały kompleks Zawisza. Budowa ruszyła w lipcu ubiegłego roku. Już w listopadzie pojawił się kamień węgielny, a kolejne miesiące tylko przyspieszały tempo prac.

Dziś trudno przejść obojętnie obok rozległej konstrukcji, która jasno pokazuje – to nie makieta, to nie zapowiedź. To realna zmiana. I jak mówią z przymrużeniem oka mieszkańcy – postępy są tak szybkie, że mogłyby rywalizować z błyskawiczną budową McDonald'sa na Fordońskiej ;)

Reklama

Liczby, które robią robotę

Hala powstaje z myślą o lekkoatletach i strzelcach. Wymiary obiektu – 60 na 120 metrów, z wysokością przekraczającą 16,5 metra – zapewnią odpowiednią przestrzeń dla sportów wymagających swobody ruchu i specjalistycznej infrastruktury.

Wewnątrz znajdzie się sześciotorowa bieżnia o długości 200 metrów oraz ośmiotorowa bieżnia sprinterska na 60 metrów. Do tego: skocznie, koło do pchnięcia kulą i pełne zaplecze dla skoków w dal, wzwyż oraz o tyczce.

Część strzelecka powstaje w podziemnej kondygnacji – to aż 3200 metrów kwadratowych przygotowanych do zawodów na trzech dystansach: 10, 25 i 50 metrów. Całość uzupełnią trybuny: ponad 300 miejsc dla widzów lekkoatletyki oraz dokładnie 198 miejsc dla kibiców sekcji strzeleckiej. Konkrety, które nie pozostawiają miejsca na domysły.

Reklama

Kto za to płaci i co z tego wynika

Koszt inwestycji zamyka się w kwocie 84,3 mln złotych. Środki pochodzą z trzech źródeł: 50% z budżetu państwa (w ramach programu „Inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu”), 30% przekazuje miasto Bydgoszcz, a 20% dokłada samorząd województwa kujawsko-pomorskiego.

Wartością dodaną jest siedmioletnia gwarancja, która zostanie uruchomiona po zakończeniu prac. To standard, który rzadko bywa zauważalny na pierwszy rzut oka, ale odgrywa kluczową rolę w długofalowym funkcjonowaniu obiektów tego typu.

Reklama

Dokumentacja postępu budowy

[Zdjęcie z 6 marca 2025 – początkowy etap konstrukcji źródło: archiwum TakaJestBydgoszcz]

[Aktualne zdjęcie – zaawansowany etap budowy, źródło: https://bydgoszczinformuje.pl/]

Nie tylko hala, ale przestrzeń dla ambicji

Do tej pory bydgoscy sportowcy musieli dostosować się do ograniczeń starej, niskiej hali z bieżnią o długości 60 metrów. Dla tyczkarzy – wyzwanie. Dla biegaczy – ograniczenie. Dla miasta – przestarzała przestrzeń treningowa.

Teraz powstaje miejsce z prawdziwego zdarzenia. Nie po to, by się pochwalić, ale po to, by służyć – zawodnikom, trenerom, lokalnej społeczności. Jeśli obecne tempo zostanie utrzymane, pierwsze zajęcia mogą ruszyć już na początku przyszłego roku.

Reklama

A to będzie moment, w którym Bydgoszcz nie tylko otworzy drzwi do nowej hali – ale zamknie pewien etap sportowej prowizorki.

To nie wizja. To realna inwestycja. Z betonu i decyzji – nie z obietnic.

Źródło: Miasto Bydgoszcz Biuro Komunikacji Społecznej Aktualizacja: 23/04/2025 11:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama