Na rogu Śniadeckich i Sienkiewicza elewacja XIX‑wiecznej kamienicy znów pokazuje detale, za które tę część Śródmieścia lubimy. To kolejny krok w porządkowaniu ulicy i placu targowego.
W samym narożniku ul. Śniadeckich i ul. Sienkiewicza stoi dom pamiętający około 1873 roku. Zaprojektowany na planie zbliżonym do litery „C”, z charakterystycznym, ściętym narożnikiem, jakby zrobionym pod witryny i wejścia dawnych sklepików. Część od Śniadeckich jest dwupiętrowa z nieużytkowym poddaszem, od Sienkiewicza – o kondygnację niższa. W skrajnym fragmencie od Śniadeckich prowadzi przejazd bramny z naświetlem.
To elewacja pełna rzemieślniczej roboty: boniowanie obok gzymsów, konsole podtrzymujące rozbudowane naczółki, a między nimi płyciny z płaskorzeźbami. Pod linią dachu od strony Sienkiewicza biegną reliefy w formie wieńców. Teraz te elementy znów są czytelne, co przy tej bryle – nieco surowej w układzie, ale bogatej w detale – robi różnicę.
Po zachodniej stronie skrzyżowania odnowiono w ostatnich latach dwa ważne adresy. Pod numerem 42 podziwiamy jedną z najpiękniejszych bydgoskich realizacji autorstwa architekta J. Święcickiego – fasadę, na której widać pełną paletę detali. Kilka numerów bliżej centrum, kamienica 35 zwraca uwagę okazałym wykuszem zwieńczonym namiotowym dachem. Taki ciąg odświeżonych pierzei buduje klimat całej ulicy.
Sama ulica ma dziś około 850 metrów długości i powstała w połowie XIX wieku jako główna oś nowej dzielnicy między ul. Gdańska a dworcem kolejowym. Do Śniadeckich przylega pl. Piastowski – plac, który do dziś pełni funkcję targową. Ostatnie lata to nie tylko remonty kamienic: pojawiła się nowa nawierzchnia jezdni, przebudowano część chodników, a teren targowiska jest porządkowany.
Dla tej części Śródmieście uchwalono też w tym roku nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Dokument przesądza o kluczowych sprawach: zachowanie targowiska, budowa parkingu podziemnego pod placem oraz ochrona i rozwijanie zieleni w okolicy. Brzmi technicznie, ale w praktyce to decyzje, które zdecydują, jak będziemy z tej przestrzeni korzystać przez kolejne lata.
Za zmianami stoi Miasto Bydgoszcz – i to na kilku frontach. Są dotacje konserwatorskie i nakazy remontów, ale też zwolnienia z opłat za zajęcie pasa drogowego pod kawiarnie, konkursy oraz przebudowy ulic, chodników i mostów. Przy prezydencie działa Społeczna Rada ds. Estetyki, która opiniuje najważniejsze projekty i podsuwa rozwiązania, a plastyk miasta podejmuje interwencje tam, gdzie potrzeba. Uporządkowane miejscowymi planami zasady zagospodarowania ułatwiają właścicielom i urzędowi konsekwentne odnawianie Śródmieścia.
Efekt? Każda kolejna odświeżona fasada, jak ta na rogu Śniadeckich i Sienkiewicza, nie jest samotną wyspą, tylko częścią większej układanki. I właśnie dlatego tę zmianę widać – i po prostu chce się tędy iść.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze