W Słonawach policjanci z jednostki w Szubinie wynieśli z dymu nieprzytomną 74‑latkę. Źródłem zadymienia okazał się garnek pozostawiony na kuchence; nikt nie trafił do szpitala.
Silny dym wypełnił budynek w Słonawach. Na miejscu jako pierwsi działali policjanci z jednostki w Szubinie, którzy zaczęli sprawdzać, czy wewnątrz są ludzie wymagający pomocy.
Na piętrze natknęli się na 63‑latka, wyraźnie zdezorientowanego sytuacją. Funkcjonariusze polecili mu opuścić lokal. Mężczyzna wskazał, że czarny, gryzący dym pochodzi z mieszkania sąsiadki.
Policjanci weszli do wskazanego lokalu. Wewnątrz leżała 74‑letnia kobieta, która nie reagowała na głos ani polecenia. Mundurowi wynieśli ją z zadymionego pomieszczenia; podczas sprawdzania funkcji życiowych odzyskała przytomność. Od kobiety wyczuwalny był zapach alkoholu.
Przybyli strażacy nie stwierdzili pożaru. Przyczyną silnego zadymienia był garnek pozostawiony na kuchence i sen domowniczki. Wszyscy mieszkańcy zostali przebadani przez ratowników medycznych i nie wymagali hospitalizacji.
Wobec 74‑latki policjanci sporządzili wniosek o ukaranie do sądu, który oceni jej zachowanie. Interwencja zakończyła się bez obrażeń, a zadymione mieszkanie w Słonawach szybko przewietrzono.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze