Reklama

Rzeźby Stanisława Horno-Popławskiego zniknęły z Botanika


Czternaście rzeźb z cyklu „Potok Kamienny” przepadło bez śladu — zostały w parku, potem znikły. Ogród Botaniczny Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy prosi o pomoc w odnalezieniu prac Stanisława Horno-Popławskiego.


Domek nad stawem i pracownia, w której słychać było narzędzia — tak wyglądał Botanik, gdy powstawały rzeźby Stanisława Horno-Popławskiego. Z tego miejsca wyszło 14 prac z cyklu „Potok Kamienny”. Dziś po większości nie ma śladu.

Jak zniknęły rzeźby Stanisława Horno-Popławskiego?

Artysta opuścił bydgoską pracownię w 1982 roku i zostawił rzeźby w parku. W kolejnych latach — między 1983–1998 — zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Z całego cyklu ocalała tylko jedna praca. Horno-Popławski zmarł w 1997 roku.

1978–1982: pracownia nad stawem

Zanim ogród przeszedł pod opiekę uczelni, pełnił funkcję ogólnodostępnego parku miejskiego w latach 1977–1999. Horno-Popławski wprowadził się do domku nad stawem w 1978 roku i przez 4 lata tworzył tu własną pracownię.

Reklama

Powstał wtedy zestaw rzeźb — fragment „Potoku Kamiennego”: Partyzant, Wspomnienie z Bagrati, Morena, Kopernik, Tadeusz Breyer, Tehura, Gruzinka, Oczekiwanie, Szota Rustaweli, Kolchida, Żal, Pogodna, Beethoven i Hair. Kolekcję można było oglądać w ogrodzie, dosłownie między alejkami i wodą. Potem — cisza.

Kto szuka i czego jeszcze?

Bydgoskie Centrum Sztuki im. Stanisława Horno-Popławskiego rozpoczęło poszukiwania prac artysty. Chodzi nie tylko o rzeźby z Botanika, ale też o obrazy, rysunki i listy. W akcję włącza się Ogród Botaniczny Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, który niedługo świętuje 100-lecie.

Reklama

Masz zdjęcie którejś z prac lub znasz historię ich przenosin? Odezwij się do Ogrodu Botanicznego UKW. To nie jedyne zaginione dzieła: ogród poszukuje także cyklu „Cztery pory” autorstwa Bronisław Kłobucki — dziś w przestrzeni ogrodu można zobaczyć ich reprodukcje.

Chcesz wejść głębiej w temat? O historii ogrodu i zaginionych rzeźbach przeczytasz w książce „Ogród Botaniczny Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy Historia i przyroda”, autorstwa prof. Barbary Waldon-Rudzionek. Sięgnij i porównaj z własnymi wspomnieniami — może wyciągniesz z szuflady fotografię, która pomoże domknąć tę historię.

Źródło: www.ukw.edu.pl Aktualizacja: 01/02/2026 10:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama