121 km/h na „siedemdziesiątce” skończyło się utratą prawa jazdy. W Trzebiełuchu 62-latek z powiatu toruńskiego wpadł w środę, 1 kwietnia, po godzinie 15:00.
W Trzebiełuchu w powiecie chełmińskim policjanci ruchu drogowego z Chełmna zatrzymali 62‑letniego kierowcę fiata jadącego 121 km/h przy ograniczeniu do 70 km/h. To przekroczenie prędkości w Trzebiełuchu zakończyło się natychmiast: dokument zatrzymany, wysoki mandat i punkty karne.
Do kontroli doszło w środę, 1 kwietnia 2026 r., tuż po godzinie 15:00, na odcinku drogi poza obszarem zabudowanym. Urządzenie pomiarowe wskazało przekroczenie o 51 km/h. Mężczyzna pochodzi z powiatu toruńskiego.
Patrol ruchu drogowego prowadził w tym miejscu pomiary prędkości i zatrzymywał kierowców do kontroli. W przypadku 62‑latka zapis na mierniku nie pozostawiał pola do dyskusji. Jechał fiatem szybko, bardzo szybko — i usłyszał konsekwencje od ręki.
Czy 51 km/h więcej było warte 1500 zł i utraty prawa jazdy? Odpowiedź przynosi policyjny protokół.
Za wykroczenie kierowca otrzymał mandat w wysokości 1500 zł, dopisano mu 13 punktów karnych, a funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. Policja przypomina, że przepisy zaostrzono i łamanie ograniczeń prędkości coraz częściej kończy się dotkliwymi sankcjami — finansowymi i administracyjnymi.
Funkcjonariusze podkreślają również, że nadmierna prędkość wciąż należy do głównych przyczyn wypadków. To suche zdanie ma przełożenie na codzienność kierowców: na prostym odcinku, poza miastem, wystarczy chwila, by wskazówka prędkościomierza uciekła zbyt wysoko — i równie krótka chwila, by stracić uprawnienia.
Apel pozostaje ten sam: przestrzegaj ograniczeń i dostosuj prędkość do warunków na drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze