Kiedy dziecko znika z oczu, każda sekunda zdaje się trwać wieczność. Rodzic odczuwa panikę, dziecko – bezradność. Kampania #zaginioneNIEzapomniane pokazuje, że można się na to przygotować. Zamiast strachu – odruch. Zamiast chaosu – konkretna wiedza. Bo to, co dziecko zrobi w pierwszych minutach po zgubieniu się, może zadecydować o wszystkim.
Zatrzymaj się. Nie uciekaj. Nie chowaj się. To nie są zasady wymyślone przez dorosłych – to konkretne instrukcje, które dzieci uczą się rozumieć i wdrażać dzięki kampanii #zaginioneNIEzapomniane.
W materiałach edukacyjnych organizatorzy kierują się prostym przekazem: jesteś dzielny, dasz sobie radę. Dziecko nie ma czuć się winne ani przestraszone. Ma działać – spokojnie i według ustalonego schematu. Pomaga w tym np. zapamiętanie numeru telefonu do rodzica, umówienie się na punkt spotkania, a nawet wiedza, do kogo można bezpiecznie podejść z prośbą o pomoc.
Kampania uderza w oba bieguny – najmłodszych i ich opiekunów. To nie tylko zestaw wskazówek dla dzieci, ale i mocne przypomnienie dla dorosłych. Bo jeśli rodzic nie przygotuje dziecka na taką sytuację, cała odpowiedzialność spadnie na barki malucha.
W kampanii zwraca się uwagę, by nie straszyć, ale spokojnie tłumaczyć, co się może wydarzyć i jak się zachować. Kluczowe jest ustalenie wcześniej tzw. „punktu spotkania”, przypomnienie o nieoddalaniu się z nieznajomymi, a także o tym, że pomoc można znaleźć u ochroniarza, sprzedawczyni czy osoby z dziećmi.
Zaginięcie dziecka to scenariusz, który może wydarzyć się wszędzie: w galerii handlowej, na festynie, w parku. To nie kwestia zaniedbania, ale ułamek sekundy, chwila nieuwagi. Codziennie w Polsce dochodzi do nowych zgłoszeń zaginięć dzieci i młodzieży.
Z danych policyjnych wynika, że rocznie notuje się ponad dwa tysiące takich przypadków. Większość dzieci zostaje szybko odnaleziona, ale nawet kilkugodzinna rozłąka to ogromny stres zarówno dla dziecka, jak i rodziny. W bazach figuruje też ponad 50 spraw, w których dziecko zaginęło wiele lat temu i nigdy nie wróciło do domu. Kampania #zaginioneNIEzapomniane ma przypominać o nich, ale przede wszystkim działać zawczasu – by żadne dziecko nie musiało stać się kolejną statystyką.
W kampanii pojawia się także wymiar emocjonalny. Symbolem akcji jest niezapominajka – kwiat pamięci, ale też nadziei. Ma przypominać nie tylko o dzieciach, które zaginęły lata temu, ale również o tym, by nie zapominać o rozmowie i prewencji.
Kampania przypomina: dzieci nie mają się bać. Mają wiedzieć. A to coś zupełnie innego. Jak podkreślają organizatorzy, to nie przesada – to inwestycja w bezpieczeństwo i spokój.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze