Ogień zajął wielorodzinny dom przy ul. Łochowskiej w piątek o 17:36; zniszczonych jest 12 mieszkań, a 21 osób zostało bez dachu nad głową. Trwają zbiórki i miejskie wsparcie.
W Bydgoszczy, przy ul. Łochowskiej, w piątek o 17:36 zaczął się pożar, który odebrał dach nad głową całym rodzinom. Ogień strawił wnętrza, a dym pożółcił klatki schodowe i okna. Po akcji inspektor wyłączył z użytkowania cały budynek — mieszkańcy musieli odejść z kluczami, które nagle do niczego nie pasują.
Na miejscu pracowało 16 zastępów straży pożarnej, a dogaszanie trwało ponad 20 godzin. Dziesięcioro lokatorów wyszło samodzielnie. Trzy osoby — w tym niemowlę — ewakuowali strażacy. Fizycznych obrażeń nie odnotowano, ale spustoszenie jest ogromne: spłonęło lub zostało zalanych 12 mieszkań, a bez domu jest 21 osób.
Dla jednych to był powrót z pracy i widok tańczących płomieni w oknach, dla innych ucieczka po schodach w przesiąkniętym dymem korytarzu. Milena, która mieszka z partnerem Jackiem i 7‑letnim Kaziem (po biopsji jelita trzy dni wcześniej), powiedziała krótko: „Zaczynamy od zera”. Ich zbiórka działa pod adresem: https://pomagam.pl/6kc4mp.
Z ustaleń policji wynika, że ogień wywołała sadza w kominie. Funkcjonariusze zatrzymali 55-letniego mieszkańca, który tego dnia rozpalał w piecu. Sprawę prowadzi prokuratura w Bydgoszczy — to etap, w którym śledczy zabezpieczają materiał dowodowy i przesłuchują świadków.
Wśród poszkodowanych są też osoby starsze i schorowane. Barbara wymaga dializ co dwa dni i ma problemy z poruszaniem się; jej mąż Krzysztof również zmaga się z ograniczeniami. „Bardzo trudno jest im odnaleźć się w tej nagłej rzeczywistości” — napisał ich syn Tomasz. Wsparcie dla Barbary i Krzysztofa: https://pomagam.pl/htw69p.
Straty liczą również Anna i Jan Gryczka — ich zbiórkę prowadzą dzieci: Monika, Michał i Darek. Udało się wynieść trochę ubrań i dokumentów, resztę pochłonął ogień i woda. Link do wsparcia: https://pomagam.pl/mb4e3p. Potrzebują też młode rodziny: Michał, Monika i 3,5‑miesięczna Zuzia — https://pomagam.pl/8m9378 — oraz rodzina z 2‑letnim synkiem: https://pomagam.pl/3pb9dk.
Natychmiastowe wsparcie zabezpieczyło Bydgoskie Centrum Zarządzania Kryzysowego (nocleg w hostelu). Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zadeklarował pomoc materialną i opiekę socjalną, a na miejscu pracował Polski Czerwony Krzyż. Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 35 uruchomiła zbiórkę dla uczniów z adresu przy Łochowskiej. Do akcji dołączyły także Caritas i sklep charytatywny bydgoskiej bazyliki — mieszkańcy mogą tam przekazywać rzeczy pierwszej potrzeby.
To wszystko oznacza dla lokatorów bardzo konkretne wydatki: wynajem zastępczych mieszkań, pościel, łóżka, kuchenkę, leki i dojazdy na leczenie. I jeszcze zeszyty, buty, kurtki — każda taka pozycja ma cenę i wagę, zwłaszcza gdy portfel jest pusty.
Najprościej pomóc wpłacając na Pomagam.pl. Milena, Jacek i 7‑letni Kazio: https://pomagam.pl/6kc4mp. Michał, Monika i 3,5‑miesięczna Zuzia: https://pomagam.pl/8m9378. Barbara i Krzysztof: https://pomagam.pl/htw69p. Anna i Jan Gryczka: https://pomagam.pl/mb4e3p. Rodzina z 2‑letnim dzieckiem: https://pomagam.pl/3pb9dk.
Cały budynek pozostaje wyłączony z użytkowania; lokatorzy czekają na decyzje co dalej z kamienicą. Zbiórki trwają i będą decydować o tym, jak szybko pogorzelcy odbudują codzienność — od łóżka i talerza, po klucz do nowego mieszkania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze