W powiecie żnińskim w dniach 24–26 kwietnia 2026 policja zatrzymała trzech kierujących, którzy mieli sądowe zakazy prowadzenia. Każdemu grozi do 5 lat więzienia.
Najpierw Szelejewo, potem Obórznia, na koniec Żnin. W trzy dni funkcjonariusze żnińskiego garnizonu wyłapali trzech kierujących z aktywnymi zakazami — od samochodu osobowego, przez ciągnik, po rower. Co ich łączyło? Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, który nadal obowiązywał.
W piątek, 24.04.2026, dzielnicowi żnińskiej komendy podczas patrolu w Szelejewie zwrócili uwagę na Seata z niesprawnym oświetleniem. Auto zatrzymano do kontroli. Za kierownicą siedział 23-latek z gminy Gąsawa. Po weryfikacji w systemie wyszło na jaw, że mężczyzna ma aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych — do września 2026 roku.
Dzień później, 25.04.2026, „patrolowcy” z posterunku w Łabiszynie zatrzymali w Obórzni ciągnik rolniczy Zetor. Kierowca, 29-latek z gminy Łabiszyn, również nie powinien był siadać za kierownicę. Zgodnie z orzeczeniem sądowym zakaz obowiązywał go do lipca 2026 roku.
W niedzielę, 26.04.2026, policjanci żnińskiej „drogówki” zatrzymali w Żninie 63-latka z gminy Żnin. Tym razem chodziło o rowerzystę. I on miał wydany sądowy zakaz, ważny do sierpnia 2026 roku.
W każdym z przypadków kontrola zaczynała się od konkretu widocznego z drogi: w Szelejewie powodem był brak sprawnego oświetlenia w aucie, w Obórzni uwagę zwrócił jadący ciągnik, a w Żninie — rowerzysta. Dalej procedura była już rutynowa: identyfikacja kierujących, sprawdzenie w systemie i potwierdzenie obowiązujących zakazów. Dla jednego — samochód osobowy, dla drugiego — ciągnik, dla trzeciego — rower; dla wszystkich ten sam wspólny mianownik: aktywny zakaz, którego nie wolno łamać.
Cała trójka znów stanie przed sądem. Za niestosowanie się do orzeczonego przez sąd środka karnego, czyli jazdę mimo zakazu prowadzenia, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawy z Szelejewa, Obórzni i Żnina trafią na wokandę, a finał zależeć będzie od wyroków.
To krótkie pasmo interwencji pokazuje, że nawet drobiazg — jak niesprawne światła — potrafi odsłonić poważne naruszenie prawa. Dla mieszkańców gmin Gąsawa, Łabiszyn i Żnin oznacza to jedno: kontrole są, a zakazy obowiązują tak samo za kierownicą auta, w kabinie traktora i na siodełku roweru.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze