Auto w rowie i dym spod maski. Posterunkowa Weronika Paszylk z Komendy Powiatowej Policji w Nakle nad Notecią, przejeżdżając przez powiat sępoleński, jako pierwsza udzieliła pomocy poszkodowanej kierującej.
Posterunkowa Weronika Paszylk zatrzymała się przy rozbitym aucie, które wpadło do rowu w powiecie sępoleńskim pod koniec lutego. Z komory silnika szedł dym, a w środku siedziała młoda kobieta zablokowana przez zacięte drzwi. Funkcjonariuszka była na miejscu jako pierwsza i od razu przeszła do działania.
Gdy drugi kierowca bezskutecznie próbował sforsować drzwi, policjantka zrezygnowała z siłowego otwierania. Poprosiła mężczyznę o telefon na numer alarmowy 112 i skupiła się na wydostaniu kierującej inną drogą. Poleciła uchylić tylną szybę, po czym pomogła kobiecie wyjść z pojazdu przez okno — szybko i bezpiecznie, zanim sytuacja mogła się pogorszyć.
Po ewakuacji poszkodowana trafiła do samochodu funkcjonariuszki, gdzie otrzymała wsparcie i była pod stałą obserwacją do czasu przyjazdu ratowników. Medycy ocenili, że 20-latka nie odniosła poważniejszych obrażeń. Na miejscu liczyła się chłodna głowa i kilka prostych, ale właściwych decyzji.

Weronika Paszylk służy w Komendzie Powiatowej Policji w Nakle nad Notecią i jest na początku policyjnej drogi — odbywa szkolenie zawodowe podstawowe w Szkole Policji w Słupsku. Jej reakcja wpisuje się w policyjne motto „Pomagamy i chronimy” — to krótkie hasło, które w tym przypadku przełożyło się na konkretną, skuteczną pomoc na poboczu drogi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze