Kilkunastokilometrowa ucieczka kierowcy Audi z centrum Wąbrzeźna zakończyła się uderzeniem w drzewo w Osieczku. 26-letni mieszkaniec gminy Dębowa Łąka jechał mimo 4‑letniego zakazu i trafił do szpitala.
Policyjny pościg w Wąbrzeźnie skończył się rozbitym autem i interwencją ratowników. W niedzielę, 30 sierpnia 2026 roku, po południu kierowca Audi nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać.
Patrol zauważył w centrum Wąbrzeźna auto ruszające z piskiem opon i wykonujące niebezpieczne manewry. Na widok sygnałów radiowozu kierowca gwałtownie przyspieszył. Do pościgu dołączono kolejne patrole. Po kilkunastu kilometrach, w Osieczku, uciekający stracił panowanie nad samochodem i uderzył w przydrożne drzewo.
Policjanci udzielili poszkodowanemu pomocy przedmedycznej i wezwali służby. Strażacy użyli sprzętu hydraulicznego, by wydobyć rannego z zakleszczonego pojazdu. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Za kierownicą siedział 26-letni mieszkaniec gminy Dębowa Łąka, znany policjantom. Jechał autem mimo 4‑letniego zakazu prowadzenia, który otrzymał wcześniej za kierowanie w stanie nietrzeźwości.
Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu. Pobrano od niego próbki krwi do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających. Gdy stan zdrowia na to pozwoli, usłyszy zarzuty niezatrzymania się do kontroli, prowadzenia mimo sądowego zakazu oraz licznych wykroczeń drogowych. Jeśli wyniki potwierdzą alkohol, dojdzie zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. Za te czyny grozi do 5 lat więzienia, wysoka grzywna i nawet dożywotni zakaz kierowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze