Fiat zawraca na widok radiowozu i zaczyna się ucieczka przez trzy powiaty — tak, według TVP3 Bydgoszcz, wyglądała nocna akcja z 25 na 26 maja, która zakończyła się blokadą drogową w Pawłowie.
Start był w Łobżenicy, koniec w Pawłowie, a między nimi blisko 80 km jazdy na sygnałach. Około 23.00 kierowca osobowego fiata nie zatrzymał się do kontroli i ruszył w stronę Lipki, ciągnąc za sobą radiowozy z kilku jednostek. Na końcu, przy próbie sforsowania blokady, auto uderzyło w policyjny wóz — i wtedy pościg się urwał.
Interwencja zaczęła się na terenie działania Posterunku Policji w Łobżenicy w nocy z 25 na 26 maja. Funkcjonariusze wydali sygnał do zatrzymania po tym, jak fiat gwałtownie zawrócił na widok radiowozu. Kierowca zignorował polecenia i przyspieszył. Trasę ucieczki policjanci prowadzili w stronę Lipki, a do działań dołączyły patrole z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie. Kolumna przejechała dalej przez okolice Człuchowa i skierowała się na Chojnice.
Finał nastąpił w Pawłowie, gdzie Komenda Powiatowa Policji w Chojnicach przygotowała blokadę drogową. Fiat, próbując ją przełamać, wjechał w policyjny radiowóz. Zatrzymano kierowcę i pasażerkę. Nikt nie odniósł obrażeń.
Śledczy czekają teraz na wyniki krwi — od nich zależy, czy katalog zarzutów się wydłuży.
Za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec Bydgoszczy, obok jechała 21-letnia pasażerka. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli w fiacie kilka porcji mefedronu, które — jak ustalono — należały do kierowcy. Wstępne testy wykazały też obecność narkotyków w organizmach obojga zatrzymanych.
Policjanci ustalili dodatkowo dwie kluczowe rzeczy: mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a jednocześnie nigdy nie posiadał prawa jazdy. To tłumaczy, dlaczego próbował odjechać — nie zmienia jednak ciężaru odpowiedzialności za to, co działo się potem.
Zgromadzony materiał pozwolił przedstawić 25-latkowi pięć zarzutów: posiadania narkotyków, udzielenia ich pasażerce, niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia, niezatrzymania się do kontroli oraz narażenia funkcjonariuszy na niebezpieczeństwo podczas pościgu. Jeśli badania krwi potwierdzą, że prowadził pod wpływem, lista może zostać rozszerzona.
Policja przypomina, że niezatrzymanie się do kontroli to przestępstwo. Za zarzucane czyny mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. W tle pozostaje też wątek szkód po uderzeniu w radiowóz — finał w Pawłowie zakończył się bez rannych, ale z wyraźnym rachunkiem prawnym dla uciekającego.
W akcję zaangażowane były trzy jednostki: Posterunek Policji w Łobżenicy, KPP w Złotowie i KPP w Chojnicach. Taka koordynacja sił na trasie ucieczki ma jeden cel: szybko odciąć drogę i ograniczyć ryzyko dla innych kierowców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze