Mogilno i Inowrocław: po oszustwie metodą „na policjanta” z 27 maja 2026 r. sąd aresztował jednego z mężczyzn na dwa miesiące, a drugi jest poszukiwany po ataku gazem na policjanta.
Najpierw Inowrocław, gdzie 27 maja doszło do wyłudzenia 50.000 zł. Chwilę później policyjny pościg zakończony użyciem gazu łzawiącego w Mogilnie. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Mogilnie, a jeden z mężczyzn już trafił do aresztu.
Według ustaleń śledczych, dwaj mężczyźni oszukali mieszkankę Inowrocławia metodą „na policjanta” i zabrali 50.000 zł. Z łupem odjechali Mercedesem w kierunku Mogilna. Tam, podczas patrolu, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie zwrócili uwagę na auto jadące bez włączonych świateł.
Kierowca początkowo zatrzymał samochód, po chwili jednak gwałtownie odjechał. Policjanci ruszyli za nim. Po utracie panowania nad pojazdem uciekinier stanął, a obaj mężczyźni rzucili się do biegu. Padły wezwania do zatrzymania i ostrzeżenia o możliwym użyciu środków przymusu.
Pasażer — Maksymilian M. — zatrzymał się. Kierowca zdołał uciec i podczas odwrotu zaatakował policjanta gazem łzawiącym. Co dalej z drugim mężczyzną? Trwają czynności zmierzające do jego ustalenia i zatrzymania.
W trakcie oględzin okazało się, że mercedes miał tablice rejestracyjne przypisane do innego pojazdu. W kabinie policjanci ujawnili także narkotyki. Te ustalenia dociążają sprawę, której trzonem pozostaje oszustwo „na policjanta”.
Prokurator przedstawił Maksymilianowi M. zarzut oszustwa z art. 286 § 1 k.k., zagrożonego karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Na wniosek śledczych Sąd Rejonowy w Mogilnie zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na 2 miesiące — to środek zapobiegawczy mający zabezpieczyć tok postępowania.
Poszukiwany pozostaje kierowca, który uciekł po ataku gazem na funkcjonariusza. Policjanci i prokuratura zapowiadają dalsze czynności — sprawa ma charakter rozwojowy i może przynieść kolejne decyzje procesowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze