Reklama

Pościg pod Chełmżą i czynna napaść na policjantów


Uciekał audi, zablokowany próbował staranować funkcjonariuszy. Policjant strzelał w opony; kierowca miał prawie dwa promile.


Strzały padły przy bramie firmy w Warszewicach. Najpierw pościg, potem czynna napaść na policjantów — i błyskawiczna decyzja o unieruchomieniu auta. Zakończyło się zatrzymaniem kierowcy i szpitalem dla interweniujących funkcjonariuszy.

Czynna napaść na policjantów po pościgu

W poniedziałek, 7 stycznia 2026 r., patrol z Chełmży jechał ulicą Sikorskiego, gdy kierowca audi wykonał niebezpieczny manewr wyprzedzania. Policjanci dali sygnały — świetlne i dźwiękowe. Kierowca zlekceważył je i przyspieszył. Uciekł.

Gdy pościg dotarł do Warszewic (gmina Chełmża), kierujący wjechał na teren przedsiębiorstwa, uszkadzając po drodze szlaban. Ochroniarz zamknął bramę i odciął mu drogę odwrotu. Mężczyzna zatrzymał się na moment, po czym — gdy funkcjonariusze dobiegli — ruszył na nich i dociskał do radiowozu. 

Reklama

Jeden z policjantów oddał strzały w kierunku kół, żeby zatrzymać samochód. Opony pękły. A kierowca już nigdzie nie pojechał.

Miejsca i przebieg: Chełmża — Warszewice

Interwencja zaczęła się na ulicy Sikorskiego w Chełmży i zakończyła przy firmowej bramie w Warszewicach. Na miejscu pojawili się medycy; obaj policjanci trafili do szpitala na badania. Ich życiu nic nie zagraża — to ważne.

Sprawcą okazał się 40-letni mieszkaniec gminy Kowalewo Pomorskie. Badanie wykazało prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnej celi; pomocy lekarza nie potrzebował.

Reklama

Co dalej z 40-latkiem?

Mężczyzna usłyszy zarzuty. Za czynną napaść na policjantów kodeks przewiduje karę do 10 lat więzienia. Jak ustalono w policyjnych bazach, był już notowany za jazdę po alkoholu i posiadanie narkotyków. Historia, która wraca — tym razem z użyciem broni służbowej, bo innej drogi zatrzymania po prostu nie było.

Źródło: torun.policja.gov.pl Aktualizacja: 09/01/2026 05:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama