Dwie ogólnopolskie służby połączyły siły w jednej z miejscowości pod Włocławkiem. Z auta wyjeżdżającego z obserwowanej posesji i późniejszych przeszukań zabezpieczono w sumie ponad tonę krajanki tytoniowej, a straty dla budżetu oszacowano na 1,7 mln zł.
Do działań doszło w jednej z miejscowości niedaleko Włocławka. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej i Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzili czynności na terenie wcześniej wytypowanej posesji, która mogła pełnić rolę magazynu nielegalnych wyrobów akcyzowych. Gdy z terenu nieruchomości wyjechał samochód, patrol podjął za nim obserwację i zatrzymał auto do kontroli. Mundurowi przerwali transakcję i przystąpili do interwencji.
W jej trakcie zatrzymano dwóch mężczyzn.

W kontrolowanym pojeździe funkcjonariusze znaleźli sześć worków z krajanką tytoniową. Waga ładunku wyniosła 57 kg. To był dopiero początek: kolejne przeszukania — zarówno w budynkach na obserwowanej posesji, jak i w mieszkaniach zatrzymanych — ujawniły następne partie nielegalnego towaru. Zabezpieczono dodatkowe 1150 kg tytoniu. Zatrzymani to mieszkańcy Włocławka.
Gdyby ta partia trafiła do obrotu, Skarb Państwa nie odzyskałby około 1,7 mln zł z podatków i opłat. Za organizowanie takiego procederu grozi grzywna i kara więzienia do 5 lat. To nie są drobne kwoty.
KAS przypomina, że handel wyrobami z nielegalnego źródła to realna szkoda dla wspólnej kasy — z niej finansowane są szkoły, szpitale i inwestycje publiczne. Druga sprawa to bezpieczeństwo: papierosy z nieznanego pochodzenia często omijają normy jakości i mogą być szczególnie ryzykowne dla zdrowia. Każdy zakup takiego towaru wzmacnia łańcuch przestępczy i naraża kupującego na odpowiedzialność karną. W skrócie: nielegalny tytoń to pozorna oszczędność, która może drogo kosztować. Nawet bardzo.
KAS apeluje o rozwagę i legalne zakupy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze