W Galerii Wieży Ciśnień w Bydgoszczy trwa wystawa Beaty Fertały‑Harlender „ujawniając splot…”, w której pierwsze skrzypce gra samo płótno. Ekspozycję można oglądać do 5 maja 2026.
Na ścianach Galerii Wieży Ciśnień — w wewnętrznym i zewnętrznym kręgu dawnego zbiornika na wodę — zawisło ponad 40 prac. To nie farba i kolor prowadzą tu opowieść, lecz fizyczna struktura płótna: sploty, włókna, ich rytm i grubość. Zaskoczenie przychodzi w chwili, gdy oko odruchowo szuka barw, a zaczyna śledzić fakturę materiału.
Autorka prezentowanych prac, Beata Fertała‑Harlender, przesuwa akcent z „tego, co namalowane” na „to, z czego malarstwo wyrasta”. Płótno — zwykle tło — staje się tematem. W przestrzeni dawnej infrastruktury wodnej ten wybór wybrzmiewa jeszcze mocniej: surowy materiał spotyka się z surową architekturą, a łukowe ściany niosą rytm splotu. W efekcie ekspozycja działa bardziej jak rozmowa z materią niż pokaz iluzji malarskiej.
Tytuł „ujawniając splot…” nie jest ozdobnikiem. To dosłowne zaproszenie, by patrzeć bliżej i wolniej, śledząc, jak włókna zakręcają, napinają się i tworzą powierzchnię obrazu. W ciszy kręgów dawnego zbiornika każdy detal słychać i widać wyraźniej.
Podczas piątkowego wernisażu do galerii przyszło ponad 50 osób. Goście wyszli z katalogiem: publikacja zawiera zdjęcia 20 prac i opis koncepcji ekspozycji, dzięki czemu można do niej wrócić już po wyjściu z sali. To drobiazg, który przedłuża kontakt z wystawą i porządkuje wrażenia.
Dla mieszkańców to konkretna propozycja na kulturalny spacer w industrialnym wnętrzu. Wystawę można oglądać do 5 maja 2026 — w tym czasie Galeria Wieży Ciśnień będzie miejscem spotkania sztuki z materią na najbardziej podstawowym poziomie: nitka, igła i płótno.
Ekspozycja jest prezentowana w Galerii Wieży Ciśnień Muzeum MWiK w Bydgoszczy i pozostanie dostępna do 5 maja 2026.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze