Zespół Pieśni i Tańca „Płomienie”, reprezentujący Bydgoszcz, świętował 45-lecie. Na sobotnim koncercie jubileuszowym pojawili się dawni i obecni członkowie, a także przedstawicielka władz miasta.
Gdy Zespół Pieśni i Tańca „Płomienie” wchodził na scenę, historia mieszała się z energią młodych głosów. W sobotę, 29 listopada, grupa świętowała 45 lat działalności – w rytmie polskich melodii i w strojach, które od razu przenoszą myślami w rodzinne strony. To był wieczór dla tych, którzy kochają tradycję i chcą zobaczyć, jak żyje ona dziś w sercach bydgoszczan.
Program skrojono jak podróż przez mapę regionów. Byli członkowie przygotowali widowisko „Kajocy”, a dawni tancerze wrócili do tańców i pieśni ze Spisza. Najmłodsza grupa sięgnęła po materiał z Beskidu Śląskiego, a na dokładkę odbyła się premiera suity biłgorajskiej. Na scenie zabrzmiały też opracowania lubelskie, rzeszowskie, krakowskie, nowosądeckie i żywieckie. Chór zaśpiewał „Kare Konie”, a chór męski – „Pieśń Furmana”. Całość spiął krótki film dokumentalny o drodze zespołu – od pierwszych prób po dzisiejszy jubileusz.
W imieniu prezydenta Rafała Bruskiego gratulacje odczytała zastępczyni prezydenta Iwona Waszkiewicz. W liście padło zdanie, które dobrze wybrzmiało tego wieczoru: „Jesteście dumą Bydgoszczy, prezentującą swoje talenty nie tylko w regionie, kraju ale i na świecie”. I rzeczywiście – publiczność oklaskami potwierdziła każde słowo.
„Płomienie” narodziły się w środowisku harcerskim – stąd i nazwa, i charakter. Przez lata grupą kierowali założyciele: Aldona Rawicka i Jerzy Rawicki. Potem ster przejęła instruktorka Magdalena Bereda, dziś dyrektor Pałacu Młodzieży. Obecnie zespół działa przy Młodzieżowym Domu Kultury nr 4 pod kierownictwem dyrektor Małgorzaty Gładyszewskiej. Nad stroną artystyczną od lat czuwa Izabela Grochowska, a za wokalem stoi Justyna Bęben. Kapelę tworzą profesjonalni muzycy – absolwenci bydgoskiej Akademii Muzycznej – prowadzeni przez Michała Stropę.
Dziś w „Płomieniach” tańczy i śpiewa ponad 150 dzieci. To nie tylko lekcje kroków i emisji głosu, ale – nie tyle trening, co wychowanie do wspólnoty – nauka tradycji, pracy w zespole i radości ze sceny.
W dorobku zespołu są suity, które znają dobrze bywalcy regionalnych scen: kujawska i żywiecka, z Beskidu Śląskiego i biłgorajska, nowosądecka i rzeszowska, spiska i kajocka, krakowska i lubelska, a także śląska, przeworska, warmińsko‑mazurska i łowicka. Z taką walizką melodii grupa od lat reprezentuje Bydgoszcz w kraju i za granicą.
Najdalej zawędrowali do Turcji, często występowali na południu Europy, a północ też znają – Norwegia i Finlandia są na tej liście od dawna. W 2002 roku pojawili się w Murmańsku, a jedna z wypraw wiodła przez Litwę, Łotwę, Estonię, dalej do Finlandii, Norwegii, Szwecji i Rosji, by wrócić na festiwal na Łotwie. Droga daleka, ale sens ten sam: pokazać, że polski folklor brzmi żywo także poza granicami.
Jubileusz pięknie domknął pewien rozdział, ale nie postawił kropki. To raczej przecinek – i zaproszenie, by w kolejnych latach „Płomienie” dalej rozpalały sceny i serca publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze