+26 km/h ponad limit, około 1,2 promila alkoholu i dwa sądowe zakazy prowadzenia — taki zestaw zarzutów zebrał 50-latek zatrzymany w regionie w sobotę. Za to grozi mu do 5 lat więzienia.
Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy opisała kontrolę z 7.03.26, podczas której 50‑latek wpadł na jeździe z alkoholem we krwi i mimo sądowych zakazów. Policjanci zatrzymali do kontroli forda po przekroczeniu prędkości.
Na celowniku laserowego miernika znalazł się ford jadący o 26 km/h szybciej niż pozwalało ograniczenie 70 km/h. Podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli silną woń alkoholu, więc kierowca został zbadany urządzeniem pomiarowym. Wynik wskazał około 1,2 promila alkoholu w organizmie.
To nie wszystko — podczas sprawdzania danych wyszło na jaw coś jeszcze. Policjanci ustalili, że mężczyzna miał nałożone 2 sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, więc nie powinien prowadzić nawet będąc trzeźwym.
Połączenie jazdy po alkoholu i złamania obowiązujących zakazów oznacza surowe konsekwencje. Za opisane przewinienia 50‑latkowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Policja przypomina o konsekwencjach takich decyzji za kierownicą, a marcowa sobotnia kontrola pokazuje, że drogowe patrole reagują nie tylko na prędkość, ale też na stan trzeźwości kierowców.
Sprawa jest przestrogą dla każdego, kto myśli o skróceniu drogi czy „dodatkowych” kilometrach na liczniku. Jedno zatrzymanie może ujawnić cały łańcuch naruszeń — od prędkości po zakazy — i skończyć się w sądzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze