„Patologia Nowej Generacji” w Bydgoszczy to nie hasło, lecz realna zmiana pracy laboratoriów. Na konferencji 10 października 2025 pokazano efekty pełnej cyfryzacji: krótsze oczekiwanie na wynik, lepszą jakość rozpoznań i gotowość na narzędzia AI.
W salach konferencyjnych słychać było jedno: ta rewolucja dzieje się u nas, w Bydgoszczy. Zespół pokazał, że cyfryzacja to nie wymiana okularów mikroskopu na monitor, tylko przebudowa całej ścieżki pracy – od przygotowania materiału po opis. „W naszych rękach jest nowa generacja narzędzi” – mówi prof. Łukasz Szylberg. To wymagało nauki, cierpliwości i wspólnej dyscypliny, ale dzięki temu laboratorium przestawiło się na nowy rytm. Ponad rok po pełnym wdrożeniu widać konkrety. Konferencja podsumowała ten etap i otworzyła dyskusję o kolejnych krokach.
„Największym problemem zawsze jest czynnik ludzki” – przyznaje dr Justyna Durślewicz. Zmiana była wprowadzana stopniowo i po kilku miesiącach nikt nie chciał wracać do starych metod.
Przede wszystkim skrócił się czas oczekiwania na wynik – nawet o połowę. Preparaty są dostępne w wersji cyfrowej, więc konsultacje między lekarzami odbywają się natychmiast, bez przenoszenia szkiełek. Na obrazach można mierzyć struktury i biomarkery z dokładnością do mikrometra, co poprawia trafność rozpoznań i dopasowanie terapii. Do tego dochodzi bezpieczna archiwizacja i szybka współpraca między ośrodkami.
Jak podkreśla prof. Szylberg, zasada wdrażania jest prosta: „Nie gorzej niż wcześniej”. Zespół zebrał rekomendacje dla laboratoriów: standaryzacja procesów, automatyzacja przygotowania preparatów, pełne szkolenia, stabilne wsparcie IT i stopniowe przełączanie – krok po kroku dla cyfrowa patologia.
Pionierska droga oznaczała, że w kraju nie było kogo zapytać; inspiracją były m.in. rozwiązania ze szwedzkiego Lund. Dziś bydgoski ośrodek jest zapraszany do międzynarodowych projektów naukowych, badań klinicznych i testowania algorytmów AI. Z danych przedstawianych na branżowych kongresach wynika, że w Niemczech działa „zaledwie 1 na 4” w pełni cyfrowych laboratoriów, a w Austrii nie ma jeszcze ani jednego. Najdalej są kraje skandynawskie, a Polska – także dzięki Bydgoszczy – staje się coraz bardziej widoczna.
Program dnia ułożono wokół trzech bloków: strategii i wdrożeń, praktyki z AI oraz innowacji. W agendzie znalazła się też elastografia optyczna – obrazowanie zależne od ucisku tkanek rozwijane z fizykami z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Wśród uczestników pojawili się m.in. prof. Andrzej Marszałek, Krajowy Konsultant w dziedzinie patomorfologii, oraz prof. Andrzej Mróz, prezes Polskiego Towarzystwa Patologów. „To przyszłość, której nie da się zatrzymać” – podsumowuje prof. Szylberg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze