Żnińscy policjanci i Państwowa Straż Rybacka w Bydgoszczy weszli nocą na pałuckie jeziora. Z jeziora Ostrówieckiego wyciągnęli sieć do nielegalnego połowu.
Na jeziorze Ostrówieckim funkcjonariusze wyciągnęli z wody sieć używaną do nielegalnego połowu. Akcja była częścią nocnych patroli, które prowadziła Komenda Powiatowa Policji w Żninie razem z Państwową Strażą Rybacką w Bydgoszczy.
W minionym tygodniu zespoły obu służb zrealizowały dwie nocne służby na wodzie. Płynęli na dwóch jednostkach pływających z silnikami, korzystając z noktowizora, który pozwala zauważyć ruch i sprzęt kłusowników wtedy, gdy brzegi są puste, a lustro wody wydaje się spokojne. Ten zestaw – łodzie i optyka – daje przewagę tam, gdzie nielegalne połowy dzieją się po cichu, daleko od świateł.
Patrole objęły cztery jeziora: Wolickie, Kierzkowskie, Ostrówieckie oraz Pniewskie. Cel był prosty i konkretny: bezpieczeństwo na wodzie, sprawdzenie przestrzegania przepisów i eliminowanie kłusownictwa. Wspólne kontrole są prowadzone cyklicznie — to znaczy, że nie kończą się na jednym wyjściu i nocne akweny regularnie widzą światła policyjnych łodzi.
Podczas kontroli na jeziorze Ostrówieckim mundurowi namierzyli zanurzoną w wodzie sieć rybacką wykorzystywaną do nielegalnego połowu ryb. Narzędzie zostało zabezpieczone, a postępowanie w sprawie prowadzą żnińscy kryminalni — ich zadaniem jest ustalenie właściciela sieci i pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Czy to zatrzyma nocne połowy na tych akwenach? Odpowiedź dadzą kolejne służby, bo kontrole są stałym elementem działań nad jeziorami Pałuk.
Na koniec najważniejsze dla każdego, kto kusi się o „łatwy” połów: kłusownictwo na Pałukach to przestępstwo. Za nielegalne połowy grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze