W Toruniu na Mokrem 89‑latek po serii telefonów 25.05.2026 wyniósł oszczędności i złote monety przed drzwi mieszkania. Wspólna akcja Komendy Głównej Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i toruńskiej komendy zakończyła się szybkim zatrzymaniem 19‑latka i odzyskaniem mienia.
Wczoraj, 27.05.26, sąd zastosował wobec zatrzymanego 3‑miesięczny tymczasowy areszt. Nastolatek usłyszał zarzut oszustwa na kwotę przeszło 67 000 zł. Za ten czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Wieczorem, na osiedlu Mokre, 89‑letni mieszkaniec odebrał połączenie. Głos w słuchawce przedstawił się jako pracownik poczty i zapowiedział przesyłkę. Po chwili zadzwonił „policjant”, a następnie „prokurator”, przekonując seniora, że wcześniej kontaktowali się z nim oszuści i że jego majątek jest zagrożony. Starszy mężczyzna zgodził się „pomóc” w rzekomej akcji.
Zgodnie z instrukcją zebrał wszystkie oszczędności: gotówkę w polskiej i obcej walucie o łącznej wartości ponad 32 000 zł, a także 8 sztuk złotych monet wartych 35 000 zł. Pakunek zostawił przed drzwiami mieszkania. Pieniądze i kosztowności natychmiast zniknęły.
Policjanci byli już na tropie. Kryminalni z Komendy Głównej Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i Komendy Miejskiej Policji w Toruniu namierzyli „odbieraka” w kilkadziesiąt minut od pierwszego telefonu. 19‑latek wpadł na jednej z ulic Torunia, a przy nim zabezpieczono łup należący do 89‑latka. Senior odzyskał swoje oszczędności oraz złote monety.
To szybkie zatrzymanie pokazuje, jak działa łańcuch w takich sprawach: po stronie przestępców jest podział ról (telefon „legendowy” i „odbierak”), po stronie służb — skoordynowana praca kilku jednostek. Tu przewagę dały minuty.
Policja przypomina jasno: funkcjonariusze nie proszą o przekazanie gotówki, biżuterii ani o pozostawianie pakunków pod drzwiami — mundurowi tak nie działają. Jeśli ktoś podaje się za policjanta czy prokuratora i żąda pieniędzy, przerwij rozmowę i skontaktuj się z najbliższym komisariatem albo z numerem alarmowym 112. To jedna decyzja, która zatrzymuje scenariusz oszustów w połowie.
Warto też znać powtarzalny schemat: telefon z „legendą”, presja czasu, prośba o pieniądze i wskazówki, gdzie je zostawić lub komu przekazać. Gdy rozpoznasz te elementy, masz gotowy plan reakcji — rozłącz się, potwierdź informacje niezależnie i zgłoś sprawę policji.
W tej sprawie finał był szybki i twardy: 3‑miesięczny areszt dla zatrzymanego oraz odzyskane mienie pokrzywdzonego. Za oszustwo grozi do 8 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze