We wtorek, 6 października, 49-latek z okolic Torunia chciał sprzedać opony przez portal ogłoszeniowy. Po kliknięciu w link i rozmowie z „bankiem” stracił 7 tysięcy złotych.
Toruń‑Śródmieście, wtorek 6.10.2026: do Komisariatu Policji Toruń‑Śródmieście zgłosił się 49‑letni mieszkaniec podtoruńskiej miejscowości. Zamiast zapłaty za wystawione opony, z konta zniknęło 7 tysięcy złotych.
Mężczyzna wystawił opony na popularnym portalu ogłoszeniowym. Zainteresowany „kupujący” szybko zaproponował finalizację i przesyłkę. Chwilę później sprzedający otrzymał link do rzekomego formularza przewoźnika. Otwarta strona wyglądała jak panel jednej z firm kurierskich i oferowała różne metody logowania.
Wybrał logowanie przez bankowość internetową. W tym samym czasie zadzwonił do niego „pracownik banku”. Przekonywał, że kupujący przelał za dużo i że nadpłatę trzeba oddać, by uniknąć „problemów podatkowych”. Pod presją rozmowy 49‑latek podał kody BLIK i wykonał przelewy według instrukcji oszusta. Bilans: utrata 7 000 zł.
Mechanizm był dwutorowy: wyłudzenie danych przez podstawioną stronę kuriera oraz natychmiastowy telefon rzekomego banku, który wytwarzał presję i wymuszał szybkie operacje. Policjanci z Komisariatu Policji Toruń‑Śródmieście przyjęli zawiadomienie od poszkodowanego we wtorek i opisują schemat działania, który zaczyna się od przeniesienia kontaktu poza oficjalny komunikator serwisu ogłoszeniowego.
Co z tego wynika dla sprzedających? Nie klikaj w linki przesyłane przez „kupujących”, trzymaj konwersację oraz płatności w obrębie platformy, nie podawaj kodów BLIK, loginów ani haseł. W razie wątpliwości rozłącz się i samodzielnie zadzwoń na oficjalną infolinię banku. „Żądanie kodu BLIK, loginu lub hasła do banku to stuprocentowe oszustwo” — apelują w oficjalnym komunikacie policjanci z Komisariatu Policji Toruń‑Śródmieście.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze