Reklama

Oszustwa na seniorach w Toruniu. Zatrzymani i 200 tys. zł


Przy ul. Łaziennej w Toruniu 74-latka wyrzuciła do kosza pieniądze i kartę — tak działała grupa, którą policjanci namierzyli na przełomie stycznia i lutego. Zatrzymano trzech mężczyzn, a śledczy zabezpieczyli ponad 200 tys. zł.


W Toruniu, przy ul. Łaziennej, 74-letnia mieszkanka oddała gotówkę i kartę bankomatową, po czym wrzuciła je do kosza — wszystko po telefonie od rzekomego funkcjonariusza. To jeden z dwóch wątków oszustwa na seniorach w Toruniu, które łączył ten sam „telefonista”. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i Komendy Miejskiej Policji w Toruniu połączyli kropki i zaczęli wyciągać ludzi z łańcucha ról: telefonista, „odbierak”, „kurier”.

Zatrzymania: Warszawa 26 stycznia 2026 i Łódź 17 lutego 2026 r.

Śledczy namierzyli przekazanie pieniędzy w rejonie Dworca Centralnego w Warszawie. 26 stycznia 2026 około godziny 21:00 spotkali się tam dwaj podejrzewani. Gdy pakunek zmienił właściciela, weszli kryminalni: wpadł 21-letni „odbierak”, który działał w Toruniu, oraz 56-letni „kurier”. W przeszukaniach policjanci zabezpieczyli znaczną gotówkę przy kurierze i kolejne kwoty w jego mieszkaniu — łącznie ponad 200 tysięcy złotych. Obaj trafili do komendy w Toruniu.

Reklama

Drugi trop prowadził do Łodzi. 17 lutego 2026 r. w policyjną zasadzkę wpadł 34-latek pełniący rolę „odbieraka” w toruńskim wątku. To właśnie tych dwóch „odbieraków” łączy jeden element, który najbardziej interesuje śledczych: działali z tym samym „telefonistą”.

Oszustwa na seniorach w Toruniu: schemat działania

Na początku stycznia 72-latka z Torunia odebrała telefon. Rozmówca podał się za funkcjonariusza „CBŚP” i opowiedział o rzekomej akcji. Kobieta, wprowadzona w błąd, przekazała „odbierakowi” 40 000 złotych. W sprawie z końca grudnia 2025 roku najpierw zadzwonił „pracownik poczty” — po to, by uzyskać dokładny adres. Potem odezwał się mężczyzna, który przedstawił się jako „Marcin Hamulców, policjant z ul. Grudziądzkiej”. Przekonał 74-latkę do wypłaty ponad 20 tysięcy złotych i do pozostawienia pieniędzy wraz z kartą w koszu przy ul. Łaziennej. Tło tych zdarzeń jest powtarzalne: „telefonista” wyznacza miejsca i prowadzi rozmowy, „odbierak” zabiera gotówkę, a „kurier” przewozi pieniądze dalej.

Reklama

Kryminalni z jednostki wojewódzkiej w Bydgoszczy od lat rozpracowują oszustwa „na wnuczka”, „na policjanta” i te prowadzone pod legendą zagrożonych w banku pieniędzy — od naszego regionu po inne części kraju. W tej sprawie kluczowe okazało się połączenie wątków toruńskich i warszawskich oraz szybkie wejście w teren, gdy wskazano miejsce przekazania paczki.

Śledztwo w Łodzi i areszty dla trzech mężczyzn

Wszyscy trzej zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej dokonującej oszustw i zostali tymczasowo aresztowani. Postępowanie prowadzi Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi, a nadzór sprawuje Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Policjanci podkreślają jeszcze jeden element układanki: obaj „odbieracy” kontaktowali się z tym samym „telefonistą”, którego tożsamość wciąż jest ustalana. To on wskazywał miejsca odbioru i prowadził rozmowy z pokrzywdzonymi — i to jego ślad może otworzyć kolejne drzwi w tym śledztwie.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama