Po incydentach na linii Warszawa–Lublin Policja wzmacnia ochronę kolei. W powiecie aleksandrowskim funkcjonariusze prowadzą patrole i apelują o zgłaszanie niepokojących sygnałów.
Po ujawnionych atakach na infrastrukturę kolejową między Warszawą a Lublinem, Policja uruchomiła ogólnokrajowe działania pod kryptonimem „TOR”. W akcję włączyli się także policjanci z powiatu aleksandrowskiego, koncentrując się na bezpieczeństwie podróżnych oraz ochronie newralgicznych miejsc przy liniach kolejowych.
Funkcjonariusze prowadzą wzmożone patrole w rejonie torowisk, stacji, bocznic, nasypów kolejowych i wiaduktów. Działają wspólnie ze Strażą Ochrony Kolei, żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej oraz innymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Cel jest prosty, a właściwie podwójny: zapobiec sabotażom i zwiększyć ochronę pasażerów oraz mieszkańców powiatu.
To nie są rutynowe obchody — priorytetem jest szybkie wykrycie i zneutralizowanie zagrożeń. Dlatego policjanci zwracają uwagę na miejsca trudno dostępne, w tym wiadukty, tunele czy przepusty, gdzie ewentualne działania dywersyjne mogłyby wyrządzić największe szkody.
Policja prosi o rozsądek i współpracę. Nie wchodźmy w rejony torów, nasypów, wiaduktów, tuneli i przy urządzeniach sterowania ruchem — to strefy niebezpieczne i objęte kontrolą. Każde zachowanie, które wydaje się nietypowe, warto zgłosić pod numerem 112. Nie działajmy na własną rękę; służby sprawdzą każdy sygnał.
Operacja „TOR” ma charakter prewencyjny. Jej skuteczność w dużej mierze zależy od szybkiej informacji — zarówno od patroli, jak i od osób, które na co dzień mijają tory, perony i wiadukty. Jeden telefon może przerwać łańcuch zdarzeń. I o to chodzi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze