Reklama

Onkologia w Bydgoszczy? Nic bez nich. Diagności laboratoryjni – fundament trafnej diagnozy i skutecznego leczenia

Czy wiesz, kto stoi za każdą trafną diagnozą w bydgoskim Centrum Onkologii? Nie są widoczni na salach, nie trzymają stetoskopów, ale to właśnie ich praca decyduje o dalszym leczeniu. Diagności laboratoryjni – wysoko wykwalifikowani specjaliści – codziennie analizują krew, mocz, DNA i RNA pacjentów, dając lekarzom dane niezbędne do podjęcia decyzji. Bez nich onkologia nie ruszyłaby z miejsca.

Kim naprawdę są ci, których pacjent nigdy nie spotyka?

Diagności laboratoryjni to specjaliści po kierunkach takich jak diagnostyka laboratoryjna czy analityka medyczna. W Centrum Onkologii w Bydgoszczy pracuje ich blisko 60. Są obecni w wielu zakładach: Zakładzie Diagnostyki Laboratoryjnej, Zakładzie Genetyki i Onkologii Molekularnej, Zakładzie Mikrobiologii, Zakładzie Patologii Nowotworów i Patomorfologii, Zakładzie Medycyny Nuklearnej oraz Pracowni Immunologii Transfuzjologicznej z Bankiem Krwi.

– My jesteśmy od robienia badań – i oczywiście w jakimś sensie od ich interpretacji. Ale całościową diagnozę stawia lekarz. My dajemy mu dane, na których może się oprzeć – mówi mgr Agnieszka Kaczmarczyk, kierująca Zakładem Diagnostyki Laboratoryjnej.

Reklama

Codzienność pod mikroskopem, czyli jak wygląda praca w laboratorium?

W Zakładzie Diagnostyki Laboratoryjnej w Centrum Onkologii w Bydgoszczy codziennie wykonywane są tysiące badań, takich jak morfologia, kreatynina, jonogram, analiza moczu. Od ich wyników zależy dalszy proces leczenia – to tzw. „baza”, bez której pacjent nie otrzyma skierowania na dalsze etapy terapii, w tym leki cytostatyczne.

– U nas wszystko opiera się na czasie. Dlatego inwestujemy w automatyzację. Co się da – przerzucamy na maszyny – mówi mgr Kaczmarczyk.

Dzięki automatyzacji dane przesyłane są w czasie rzeczywistym, a próbki przemieszczają się samodzielnie przez laboratorium.

Reklama

– Nie chodzi o to, żeby wszystko wrzucić na maszynę i potem walczyć z błędami. Trzeba to robić mądrze. U nas jest standard, który nie wszędzie w Polsce jest standardem – dodaje.

Zakład posiada certyfikat ISO 15189, który potwierdza jakość nie tylko badań, ale całego procesu: organizacji, statystyki, analizy ryzyka, weryfikacji metod.

Co naprawdę dzieje się za drzwiami bydgoskich laboratoriów?

Diagności pracują w różnych zakładach, których praca wygląda odmiennie, mimo wspólnego celu – jakości:

  • W Zakładzie Mikrobiologii – szukają bakterii i wirusów oraz badają ich wrażliwość.

    Reklama
  • W Zakładzie Patologii Nowotworów i Patomorfologii – wspierają lekarzy w diagnozowaniu zmian nowotworowych.

  • W Zakładzie Genetyki i Onkologii Molekularnej – analizują DNA i RNA, poszukując mutacji genetycznych.

  • W Pracowni Immunologii Transfuzjologicznej z Bankiem Krwi – odpowiadają za zgodność i bezpieczeństwo krwi.

– Każdy szczegół może zmienić los pacjenta. To żmudna praca, gdzie potrzebne są kompetencje, precyzja i pełne zaufanie w zespole – mówi prof. Marzena Lewandowska.

Od 2017 roku Zakład Genetyki i Onkologii Molekularnej wyposażony jest w innowacyjny sprzęt umożliwiający sekwencjonowanie informacji genetycznej zarówno z komórki nowotworowej, jak i z krwi obwodowej.

Reklama

– Wyniki naszej pracy mogą wpłynąć na decyzje o leczeniu lub profilaktyce – mówi prof. Lewandowska.

Co dalej? Rozbudowa, technologia i jeszcze więcej precyzji

Zakład Diagnostyki Laboratoryjnej planuje rozbudowę przestrzeni, inwestycje w nowy sprzęt, automatyczne linie oraz rozwój systemów informatycznych. W przyszłości przewidziane jest wdrażanie elementów sztucznej inteligencji jako wsparcia w analizie danych.

– AI nie będzie interpretować wyników – to zawsze rola lekarza. Ale może pomóc w weryfikacji, wykrywaniu błędów, wspieraniu rutynowych procesów. Tak się to robi na świecie – i my też tak będziemy – mówi mgr Kaczmarczyk.

Reklama

Praca diagnosty wymaga nie tylko wiedzy, ale także sprawności technicznej, znajomości systemów informatycznych i gotowości do pracy w szybkim tempie.

– Mieliśmy osoby, które nie dały rady – nie z braku wiedzy, ale z powodu zderzenia z rzeczywistością. Tego nie uczą w podręcznikach – dodaje.

– My robimy więcej, niż się od nas wymaga. Weryfikujemy metody, szacujemy niepewność, tworzymy dokumentację od podstaw. Wciąż coś nowego do zrobienia. To nie praca od-do – to codzienne wyzwanie – podkreśla Kaczmarczyk.

Reklama

Oni nie wychodzą na scenę. Ale bez nich nie byłoby spektaklu

Diagności z bydgoskiego Centrum Onkologii nie są obecni w gabinetach, ale bez ich pracy nie byłoby możliwe rozpoczęcie leczenia. Ich działania, choć niewidoczne dla pacjentów, są kluczowe dla trafnej diagnozy, bezpieczeństwa terapii i skuteczności nowoczesnej onkologii – każdego dnia.

 

Źródło: Centrum Onkologii
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama