Na Moście Staromiejskim trwa pokaz prac studentów Politechniki Bydgoskiej, a gadżety „Bydgoszcz rządzi” już czekają w Bydgoskim Centrum Informacji przy Batorego 2.
Między balustradami Mostu Staromiejskiego im. Jerzego Sulimy-Kamińskiego wyrastają plansze z mocnymi hasłami i grafikami. To efekty zajęć studentów Politechniki Bydgoskiej pod wspólnym szyldem „Bydgoszcz rządzi”. A żeby nie kończyło się na oglądaniu — zestaw zwycięskich pamiątek trafił na półki Bydgoskiego Centrum Informacji.
Gadżety z linii „Bydgoszcz rządzi” kupisz w BCI przy ulicy Batorego 2 (wejście od ul. Niedźwiedzia 1). Zestaw zaprojektowany przez studentów obejmuje pięć nośników: T-shirt, torbę, pocztówkę, kubek i skarpety — wszystkie spięte jedną, rozpoznawalną identyfikacją. W skrócie: wystawa na moście i sklep obok starówki działają jak jeden organizm, więc możesz zobaczyć projekt w przestrzeni i zabrać go do domu.
To rezultat ćwiczeń studentów II roku kierunku komunikacja wizualna. Na zajęciach z projektowania identyfikacji wizualnej, prowadzonych przez dr Julię Lewandowską w semestrze letnim 2024/2025, każdy zespół miał zaprojektować spójny pakiet pięciu pamiątek. Inspiracje płynęły z lokalnych motywów: rzeźb, charakterystycznych budynków, rzeki i historii miasta. Dzięki temu powstały prace osadzone w aktualnych trendach graficznych, ale czytelnie „stąd”.
Współpraca zaczęła się od zainteresowania Bydgoskiego Centrum Informacji. Na jej efekty nie trzeba było czekać długo: projekt „Bydgoszcz rządzi” autorstwa Anny Mocydlarz został wyróżniony przez prezydenta miasta i wdrożony do sprzedaży, a pięć kolejnych prac otrzymało wyróżnienia. Ekspozycja na moście została włączona do programu 680-lecia Bydgoszczy, więc prace zobaczą codzienni spacerowicze między Starym Rynkiem a Wyspą Młyńską. Ta wystawa na Moście Staromiejskim Bydgoszcz spina edukację, miejską promocję i gotowy produkt — dziś decyzje BCI wprost przekładają się na to, co trafia do rąk mieszkańców i gości.
Most to galeria na wolnym powietrzu, BCI to zaplecze sprzedażowe — proste i skuteczne połączenie. Na planszach widać świeże interpretacje znanych miejsc, a na półkach czekają kubki i koszulki z tym samym językiem graficznym. Ten układ ma jeszcze jedną zaletę: promocja miasta dostaje autentyczny, lokalny głos młodych projektantów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze