Reklama

Nowe eksponaty muzeum w Bydgoszczy: dary dyplomacji na UKW


Radosław Sikorski przekazał do kolekcji muzealnej UKW zestaw dyplomatycznych upominków. Wkrótce zobaczymy je z bliska — od rzemiosła Indii po ślad wojny pod Kijowem.


W Bydgoszczy, w Muzeum UKW, pojawią się przedmioty, których historii nie da się streścić w podpisie pod gablotą. To nowe eksponaty muzeum w Bydgoszczy — dyplomatyczne dary, które do zbiorów przekazał Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. Dla odwiedzających to szansa zajrzeć do świata protokołu, miękkiej siły i bardzo konkretnych symboli.

Kolekcja zatytułowana „Upominki w świecie dyplomacji” rośnie o obiekty z różnych kręgów kulturowych. Jedne pachną żywicą i pustynnym wiatrem, inne błyszczą metalem, a jeszcze inne przypominają o huku eksplozji. Za każdym stoi spotkanie na wysokim szczeblu — i opowieść, którą będzie można rozszyfrować między gablotą a notą dyplomatyczną.

Reklama

Nowe eksponaty muzeum w Bydgoszczy trafią na ekspozycję

Zestaw darów ma zostać udostępniony publiczności w przestrzeni wystawienniczej muzeum w najbliższym czasie. Dla mieszkańców oznacza to świeży, namacalny materiał do rozmowy o kulturze, polityce i tym, jak gesty przekładane są na przedmioty. To także rzadki wgląd w kulisy wizyt i protokołu – nie przez dokumenty, lecz przez rzeczy.

Indie, ZEA i Arabia Saudyjska: rzemiosło, kalendarz i oud

Z Indii przyjedzie ażurowy panel typu jali — misterna miniatura pałacowych okien z Radżastanu. Jego ramę wykonano z rzeźbionej kości wielbłąda, a w centrum roślinny ornament nosi w sobie sylwetkę ptaka gotowego do lotu. Światło na jego perforowanej powierzchni robi resztę — pokazuje rękę rzemieślnika i cierpliwość techniki.

Reklama

Ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich pochodzi nowoczesna interpretacja gwiezdnego systemu Al Durour. Mineralny kompozyt z inkrustacją zielonego szkła wygląda jak rekwizyt z kina SF, a dwa przesuwne, matowo‑złote wskaźniki pozwalają zestawić rytm roku z fazami Księżyca. To oficjalny podarunek szefa tamtejszej dyplomacji, Abdullaha bin Zayeda Al Nahyana.

Arabia Saudyjska dorzuca kontrapunkt: statuetkę klaczy czystej krwi arabskiej. Błyszczy jak polerowane srebro, choć to żywica z metaliczną powłoką. Etui, wyściełane miękkim welurem, otwiera się szeroko — jak gest gospodarza. Całość okadzono żywicą agarową, czyli oudem, którego zapach zapamiętuje się długo. Podarunek pochodzi od ministra spraw zagranicznych, Faisala bin Farhana Al Sauda.

Reklama

Pakistan, Indie i Ukraina: siła symboli i zapis historii

Z Pakistanu trafi do gablot mosiężny markur — markur śruborogi (Capra falconeri) na chłodnym, zielonkawym marmurze. Spiralne rogi, gęsta faktura sierści i ciepły blask metalu przykuwają wzrok. Nazwa zwierzęcia w języku perskim to „pożeracz węży”, a w tradycji przypisuje mu się wytrwałość i niezależność. Dar przekazał prezydent Pakistanu, Asif Ali Zardari.

Kolejny obiekt z Indii to replika Lwiej Kapituły Aśoki — pozłacany mosiądz, około 40 cm wysokości, ręcznie cyzelowany. Cztery lwy zwrócone w różne strony świata mówią o czujności państwa. Ten prezent podarował Ajit Doval, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Indii, znany z pracy operacyjnej i negocjacyjnej.

Reklama

Z Ukrainy pochodzi przedmiot o innym ciężarze: fragment pancerza GAZ-2330 Tigr, wyrwany eksplozją podczas walk w rejonie Hostomla, na przedpolach Kijowa, związanych z lotniskiem Antonow. To dar ukraińskiego ministra spraw zagranicznych — materialne świadectwo wojny, które przenosi ekranowe obrazy w rzeczywistość metalu, rdzy i ostrych krawędzi.

Gdy wszystkie trafią na wystawę, ścieżka zwiedzania poprowadzi od pałacowych motywów jali, przez astronomię Beduinów i zapach oudu, aż po okruch współczesnej historii utrwalony w stali. Nowe nabytki mają wkrótce dołączyć do ekspozycji muzealnej.

Reklama

Źródło: www.ukw.edu.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama