Rubinkowo, noc nad Wisłą i przejażdżka, która skończyła się wysokim mandatem. Policjanci zatrzymali 33-latka jadącego e-hulajnogą z niemal dwoma promilami alkoholu.
W nocy 28.04.2026 patrol z komisariatu na Rubinkowie przerwał nocną jazdę mężczyzny na hulajnodze elektrycznej przy Wiśle. Funkcjonariusze sprawdzili jego trzeźwość — wynik wskazał prawie dwa promile. Zamiast dalszej drogi była decyzja o mandacie: 2500 złotych.
Policjanci zwrócili uwagę na tor jazdy i zachowanie kierującego nad rzeką. Interwencję podjęli ze względu na uzasadnioną obawę co do jego stanu. Badanie potwierdziło, że 33-letni mieszkaniec jednego z sąsiednich województw był nietrzeźwy. Mundurowi zakończyli przejażdżkę na miejscu i wlepili mandat karny 2500 zł.
To zdarzenie wydarzyło się w Toruniu, ale konsekwencje są czytelne dla każdego użytkownika e-hulajnóg w regionie. Jazda po alkoholu nie kończy się pouczeniem — kończy się wysoką karą finansową i przerwanym przejazdem, często jeszcze zanim zrobi się naprawdę niebezpiecznie.
Hulajnoga elektryczna to w świetle przepisów pojazd. Oznacza to zakaz poruszania się nią pod wpływem alkoholu lub środka działającego podobnie — dokładnie tak samo, jak w przypadku innych uczestników ruchu. Policja przypomina: nietrzeźwy kierujący na hulajnodze naraża siebie i innych, a wynik może być jeden — mandat 2500 zł.
Wraz z cieplejszymi wieczorami po ścieżkach i nad rzeką robi się tłoczniej. Więcej użytkowników oznacza mniej marginesu na błędy, a każdy manewr po alkoholu mnoży ryzyko. Dlatego służby akcentują podstawę: najpierw bezpieczeństwo, później tempo dojazdu do domu.
Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy publikuje ten apel wprost: rozsądek i trzeźwość na drodze to warunki, bez których sezon na hulajnogi skończy się kosztownie — i groźnie. Ten nocny przypadek z nadwiślańskiego odcinka Rubinkowa pokazuje, że reakcja jest szybka, a konsekwencje natychmiastowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze