Reklama

Niezwykła opowieść o wytrwałości i życiu – Sebastian Szubski w Fabryce Lloyda

Bydgoszcz szykuje się na wyjątkowe wydarzenie, które łączy rekord Guinnessa, inspirującą historię i ważne przesłanie o zdrowiu psychicznym. Sebastian Szubski w Fabryce Lloyda opowie o swojej kajakowej wyprawie dookoła Wielkiej Brytanii oraz o walce z chorobą, która na co dzień pozostaje niewidoczna. To spotkanie ma szansę poruszyć i zainspirować każdego, kto wierzy, że nawet to, co niemożliwe – da się przepłynąć.

Dlaczego warto być na spotkaniu w Bydgoszczy?

Fabryka Lloyda przy ul. Fordońskiej już w piątek, 5 września, zamieni się w miejsce pełne emocji i opowieści. O godzinie 18 wystąpi Sebastian Szubski – zdobywca rekordu Guinnessa za samotne opłynięcie kajakiem Wielkiej Brytanii. Wstęp kosztuje 50 zł, a dochód z biletów zostanie przekazany Fundacji „Nie widać po mnie”, wspierającej osoby z chorobą afektywną dwubiegunową.

Rekord Guinnessa i codzienna walka na wodzie

Latem tego roku Szubski samotnie wyruszył w podróż kajakiem wokół Wielkiej Brytanii. Rozpoczął ją na północno-zachodnim wybrzeżu Szkocji i po 36 dniach wrócił w to samo miejsce, ustanawiając rekord Guinnessa. Każdego dnia pokonywał około 100 kilometrów w trudnych warunkach pogodowych. Stracił 10 kilogramów, bo nie był w stanie zjadać założonej liczby kalorii. Podczas powitania w Bydgoszczy przyznał z uśmiechem, że już odzyskał wagę i „je za trzech”.

Reklama

„Nie widać, a płynę” – co oznacza to hasło?

Wyprawa miała również wymiar społeczny. Szubski od 2009 roku żyje z diagnozą choroby afektywnej dwubiegunowej i chciał zwrócić uwagę na osoby w podobnej sytuacji. Hasło „Nie widać, a płynę. Nie widać po mnie” stało się mottem jego podróży. W Polsce na to schorzenie może cierpieć nawet 700 tys. osób. Podczas wyprawy promował działania Fundacji „Nie widać po mnie”, której misją jest m.in. otwarte mówienie o zdrowiu psychicznym.

Historie, które zostają w pamięci

W czasie wyprawy Szubski spotkał ludzi, których historie mocno go poruszyły. Na jednej z plaż rozmawiał z mężczyzną, który od 50 lat zmaga się z chorobą dwubiegunową i powiedział, że choroba zrujnowała mu życie. Na kempingu spotkał rowerzystę, który od pięciu tygodni podróżował po Wielkiej Brytanii i także chorował. Takie momenty pokazały, że przesłanie tej podróży trafiło do właściwych osób.

Reklama

Fabryka Lloyda miejscem inspiracji

Podczas piątkowego spotkania Sebastian Szubski opowie o przygotowaniach do wyprawy, codziennych wyzwaniach i chwilach kryzysu. Będzie to okazja, by poznać kulisy jego sportowego wyczynu i usłyszeć osobistą historię walki z własnymi ograniczeniami. To lekcja, że bariery – czy to geograficzne, czy osobiste – można pokonać.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama