Blokada na A1 zakończyła się zabezpieczeniem 760 kg tytoniu bez banderol. Z takiej ilości powstałoby około 800 tysięcy papierosów, a Skarb Państwa uniknął strat przekraczających 950 tys. zł.
Na autostradzie A1 w okolicach miejscowości Nowa Wieś funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Torunia zatrzymali do kontroli drogowej dostawczego Renault Master. Samochód otworzył się jak magazyn w ruchu: w części ładunkowej leżało 6 kartonów i 9 worków z tytoniem bez polskich znaków akcyzy. To był dopiero początek liczb, które padły w tej sprawie.
Po rozładowaniu i zważeniu okazało się, że w busie przewożono łącznie 120 kg tytoniu do palenia oraz 640 kg suszu tytoniowego — razem blisko 760 kg. Z takiej masy można by wyprodukować około 800 tys. sztuk papierosów. Gdyby towar trafił do sprzedaży, uszczuplenia dla Skarbu Państwa przekroczyłyby 950 tys. zł.
Banderola akcyzowa to prosta rzecz — pasek na paczce potwierdzający legalne pochodzenie i opłaconą akcyzę. Brak banderol oznacza towar poza systemem i uderza w legalny handel, który rozlicza podatki co do złotówki.
To jeszcze nie koniec tej historii. Służby nie tylko zabezpieczyły kontrabandę, ale też błyskawicznie przeszły do dalszych czynności.
Towar został zatrzymany, a sprawę prowadzi Kujawsko-Pomorski Urząd Celno-Skarbowy w Toruniu. Kierowca — 45-letni mieszkaniec powiatu człuchowskiego — usłyszał zarzuty dotyczące paserstwa akcyzowego. Grozi mu wysoka grzywna, kara pozbawienia wolności do 3 lat, albo obie te kary łącznie.
Kontrole na tranzytowych odcinkach — takich jak A1 — to codzienny front walki z szarą strefą. Tym razem patrol wyłowił w drodze nie tylko nielegalny tytoń na A1, ale i konkretny łańcuch dystrybucji, który nie zdążył wejść na rynek.
Co to oznacza dla mieszkańców regionu? Realne pieniądze zostają w budżecie państwa, a na stacjonarnych półkach z papierosami nie pojawia się towar bez pochodzenia. W tej sprawie najważniejsze decyzje zapadną po zakończeniu czynności w Toruniu — do tego czasu cały ładunek pozostaje w rękach KAS.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze