Na drogach Mogilna policjanci prewencji rozdawali rowerzystom odblaski w ramach akcji „Jednośladem bezpiecznie do celu”. Z nimi cyklista jest widoczny w światłach auta już z 120–150 metrów, bez nich dopiero z około 20 metrów.
Mogilno dostało zastrzyk prostego, ale skutecznego bezpieczeństwa: policjanci prewencji z mogileńskiej komendy zatrzymywali napotkanych cyklistów i wręczali im odblaski. Akcja miała jeden cel — żeby dojechać jednośladem bezpiecznie do celu.
W ramach działań profilaktycznych „Jednośladem bezpiecznie do celu” funkcjonariusze przekazywali rowerzystom elementy odbijające światło: kamizelki, opaski i breloczki. To drobiazgi, ale działają natychmiast — kierowca nadjeżdżającego auta zauważa cyklistę wcześniej, zanim dojdzie do niebezpiecznego zbliżenia.
Akcja przypomina prowadzącym jednoślady, że są niechronionymi uczestnikami ruchu. Bez karoserii i poduszek — ich „pancerzem” jest widoczność. Dlatego mogileńska komenda postawiła na konkret, nie na ulotki: odblaski trafiały wprost na kierownice i kurtki.
Różnicę mierzy się w metrach. Osoba wyposażona w elementy odblaskowe jest widoczna w światłach pojazdu już z 120–150 metrów. Gdy odblasków brak, kierowca dostrzeże ją dopiero z około 20 metrów.
To przepaść, którą każdy na rowerze poczuje w praktyce.
Policjanci podkreślają jednak jeszcze jedno: odblaski nie zastępują obowiązku prawidłowego oświetlenia i wyposażenia roweru. Odblaski pomagają być zauważonym, ale światła i sprawny sprzęt to podstawa.
„Odblaski dla rowerzystów w Mogilnie” to konkretny gest i prosta zasada bezpieczeństwa w jednym. I dokładnie o to chodzi w „Jednośladem bezpiecznie do celu”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze