W Bydgoszczy, w VI i IX LO, rosną mówcy, którzy w dniach 12–17 kwietnia staną na scenie w Bristolu. Po raz pierwszy w historii konkursu Polskę reprezentują uczniowie — i to właśnie stąd.
W Bydgoszczy, w VI Liceum Ogólnokształcącym i IX Liceum Ogólnokształcącym, padły nazwiska, które łączą nasze miasto z globalną sceną: Michał Barański, Amelia Grabska i Sara Czarnota. Troje licealistów jedzie na World Individual Debating and Public Speaking Championships (WIDPSC) — światowy czempionat debat i przemówień. To pierwszy raz, gdy konkurs zobaczy reprezentację z Polski, a na jej liście są właśnie bydgoszczanie.
Z VI LO pojadą Michał Barański i Amelia Grabska, z IX LO — Sara Czarnota. Miejsce finałowych zmagań to Bristol, a termin 12–17 kwietnia. Wydarzenie ma już 39. edycję i ściąga młodzież z całego świata. Dla bydgoskich szkół to „wejście do ligi”, która na co dzień kojarzona jest z krajami anglojęzycznymi. Dla miasta — namacalny dowód, że praca z językiem i argumentem potrafi wynieść uczniów daleko poza mury szkoły.
Ich start to nie efekt przypadku. Za kwalifikacje odpowiada organizacja Poland Debate Academy, która przeprowadziła ogólnopolską rekrutację i wyłoniła kadrę. W tym naborze to właśnie bydgoskie licea dały całą trójkę reprezentantów kraju.
Proces zaczął się we wrześniu, a informacja o przyjęciu przyszła od razu po naborze. Od tamtej pory działa prosty rytm: co środę wspólne treningi. — „Spotykamy się w każdą środę” — mówi Amelia Grabska. Za tym krótkim zdaniem idzie długi plan: rozgrzewka merytoryczna, sparingi, feedback i praca nad mową ciała.
Trenują nie tylko klasyczne debaty, ale pełen pakiet wystąpień publicznych. W repertuarze są impromptu — improwizowane mowy z 2 minutami przygotowania i 5 minutami na wystąpienie. Jest też wybrany przez Amelię i Sarę format „after dinner speech”, czyli przemówienie stylizowane na mowę po uroczystej kolacji — z humorem, rolą i kontaktem z publicznością. — „W przemówieniach liczy się to, jak bardzo jesteśmy przekonujący” — podkreśla Michał Barański. Stąd ćwiczenia głosu, gestu, pauzy i akcentu, żeby treść i forma niosły się równie mocno.
Ich zainteresowania tematyczne układają się w czytelny wachlarz: Amelia najchętniej bierze na warsztat sprawy społeczne, Michał wskazuje środowisko i klimat, a Sara — łączy oba bieguny. To pomaga w przygotowaniach, ale w konkursie i tak kluczowa będzie gotowość do skoku na nieznane.
Na miejscu czeka gęsty harmonogram — od rana do wieczora kolejne konkurencje i aktywności. Tematy debat uczestnicy poznają dopiero 45 minut przed startem, a zakres bywa szeroki: ekologia, społeczeństwo, ekonomia. To obszary bliskie codziennej debacie publicznej, ale sprawdzające refleks, strukturę argumentu i komunikację ponad detalami eksperckimi.
Choć na co dzień tworzą zgraną trójkę, w WIDPSC liczy się wynik indywidualny. Każde z nich losuje partnera z innego kraju i w kilkanaście minut uzgadnia linię wystąpienia. Brzmi jak presja? Taki jest format. A on premiuje tych, którzy potrafią szybko porządkować myśli, klarownie wizualizować argumenty i — gdy trzeba — dołożyć szczyptę humoru.
To także podróż, która niesie coś więcej niż sportowy wynik. W przerwach od startów organizatorzy proponują wspólne aktywności, więc będzie okazja spotkać rówieśników z różnych stron świata i posłuchać, jak te same problemy brzmią w innych akcentach. Możliwe, że to właśnie tam narodzi się ich kolejny projekt albo duet na przyszłoroczny turniej — o tym przekonamy się po powrocie.
Na dziś kalendarz jest jasny: Bristol, 12–17 kwietnia, 39. edycja WIDPSC. Dla wyszukiwarki i dla pamięci mieszkańców — to historia pod hasłem mistrzostwa debat w Bydgoszczy, ale przede wszystkim konkretna praca trójki uczniów z naszych szkół, którzy zamienili środowe treningi w start na światowym poziomie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze