Chemik Moderator Bydgoszcz utrzymał pozycję lidera IV ligi, wygrywając 2:1 z Lechem Rypin. Po kontuzji Patryka Perlińskiego piłkę do siatki posłali Piotr Siekirka i Jakub Jarosz.
Na Glinkach w Bydgoszczy było głośno i nerwowo, ale na końcu to gospodarze podnieśli ręce w górę. Chemik Moderator Bydgoszcz w meczu 21. serii gier wygrał 2:1 z Lechem Rypin, choć tuż po przerwie stracił najlepszego strzelca. Ta wygrana to nie tylko punkty — to sygnał, że lider potrafi dowieźć rezultat nawet po ciosie w trakcie meczu.
Sobotnie starcie 21. kolejki długo było partią cierpliwości. Chemik atakował lewym skrzydłem przez Mateusza Oczkowskiego, szukał strzałów Damiana Rysiewskiego i Huberta Jaskuły, a po autach i stałych fragmentach groźny był Stanisław Wędzelewski. W pierwszej połowie padła nawet “bramka” Rysiewskiego, ale sędzia nakazał grać na gwizdek i anulował błyskawiczne uderzenie kapitana. Do przerwy — 0:0.
Zaraz po zmianie stron stadion wstrzymał oddech: Patryk Perliński doznał urazu ręki i musiał opuścić boisko. Wszedł Piotr Siekirka — i to on, w 66. minucie, odblokował mecz strzałem sprzed pola karnego. Goście odpowiedzieli błyskawicznie: po rożnym do piłki wyskoczył Radosław Rybka i w 71. minucie głową wyrównał.
Gospodarze nie zgasili świateł. Siedem minut po pierwszym golu boisko znów zawrzało — Jakub Jarosz huknął z dystansu i w 74. minucie przywrócił prowadzenie Chemikowi. Do końca ekipa trenera Wiktora Osińskiego porządkowała tyły, wybijając Lechowi rytm i czyściła pole karne Aleksa Pelczarskiego z dośrodkowań. Padły jeszcze strzały Sierkirki i Damiana Zagórskiego, a Jaskuła nękał prawą flankę, ale wynik już nie drgnął.
W tabeli IV ligi (grupa kujawsko‑pomorska) nic nie stopniało — Chemik prowadzi z buforem pięciu oczek nad Pogonią Mogilno. Pogoń ograła u siebie 1:0 Unię Wąbrzeźno, a Wisła Dobrzyń nad Wisłą wskoczyła na trzecie miejsce po wygranej 5:2 w Kołodziejewie. Z boku ważny jest jeszcze jeden fakt: bydgoszczanie mają w kalendarzu zaległy wyjazd z Orlętami Aleksandrów Kujawski, który może jeszcze przetasować czołówkę.
Ten wieczór domknęły też mocne liczby z regionu: Unia Drobex Solec Kujawski rozbiła 5:0 Mustanga, Kujawiak Lumac Kowal zwyciężył 2:0 Łokietka Brześć Kujawski, a Cuiavia Inowrocław wygrała 3:1 w Gniewkowie. Na ławce Lecha pracował trener Piotr Figurski, a bydgoską drużyną kierował z linii Wiktor Osiński — i to jego zespół zagrał dojrzalej w końcówce.
Przed Chemikiem seria, która zweryfikuje odporność lidera: trzy mecze poza domem z rzędu. Na początek — wielkanocna sobota i starcie 22. kolejki na boisku Mustanga Ostaszewo, aktualnie szóstej drużyny tabeli. To nie koniec: wisi jeszcze zaległe spotkanie z Orlętami Aleksandrów Kujawski, więc terminarz będzie gęsty, a margines błędu — niewielki.
Co to znaczy dla kibiców w Bydgoszczy? Po marcowym zwycięstwie u siebie drużyna z Glinek dalej trzyma prowadzenie i jedzie w trasę z komfortem punktów, ale też z przekonaniem, że potrafi odpowiadać na ciosy w trakcie meczu. A to, w wyjazdowych realiach, bywa cenniejsze niż forma z jednego weekendu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze