Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego wypożyczyło elementy kabiny ciszy do thrillera „Zamach na Papieża”. To pierwsza w Polsce współpraca akademickiego muzeum z profesjonalną produkcją filmową.
Bydgoskie zbiory trafiły na plan dużej produkcji i to nie byle jakiej. Reżyser „Psów” i „Jacka Stronga” sięgnął po wyposażenie niezwykłego pomieszczenia, które na co dzień można zobaczyć w Bydgoszczy. To z kabiny ciszy Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego pochodzą meble, które zobaczymy w nowym filmie Władysława Pasikowskiego.
Na plan wyjechały fotele w liczbie 4, do tego 2 stoły oraz krzesła. Sama kabina została w mieście, a wypożyczone elementy wróciły po zdjęciach w nienaruszonym stanie.
„Kabina ciszy” to rzadkość z epoki zimnej wojny. Zbudowana w latach 70. dla Konsulatu RP w Kolonii, działała jak ekran chroniący rozmowy przed podsłuchem — w praktyce dawała bezpieczną przestrzeń dyplomatom. Ściany wypełniały głośniki generujące biały szum, który zagłuszał nagrania, a specjalne układy odcinały ucieczkę dźwięku. Konstrukcja przypominała klatkę Faradaya, tylko w wersji „do rozmów”. Tego typu miejsca były ważnym narzędziem gry wywiadów, gdy napięcia między blokami potrafiły decydować o losach ludzi i państw.
Konstrukcję tworzy 87 segmentów, całość waży około 2 tony, a elementy wykonano z przezroczystej pleksi. Do Bydgoszczy trafiła w 2014 roku. To robi wrażenie.
Film „Zamach na Papieża” inspirowany jest atakiem na Jana Pawła II z 1981 roku. Bogusław Linda gra Konstantego „Bruna” Brusickiego — byłego snajpera wplątanego w szpiegowską intrygę — i zapowiada, że to jego pożegnanie z kinem. Twórcy mówią też o ostatniej wspólnej produkcji Lindy i Pasikowskiego. Scenografię przygotował Wojciech Żogała, a bydgoskie meble wpleciono w opowieść o tajnych operacjach i trudnych wyborach.
Dla świata filmu to historia o zamachu, a dla uczelni — dowód, że zbiory akademickie mogą żyć poza murami i współtworzyć kulturę popularną. To pierwszy raz, kiedy muzeum przy uniwersytecie w Polsce wypożyczyło eksponaty do profesjonalnej produkcji. Klimat planu uchwycił fotograf Bartosz Mrozowski, którego zdjęcia pokazują wagę roli naszych eksponatów w scenach. Zobaczymy je na dużym ekranie; nie znamy terminu premiery.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze