Wtorkowy poranek 4 czerwca 2025 roku mieszkańcy Bydgoszczy zapamiętają na długo. Zamiast porannego korka, na ulicach centrum pojawił się… łoś. Zwierzę spokojnie przemierzało kolejne skrzyżowania, zaskakując kierowców i pieszych. Służby zareagowały natychmiast – i co najważniejsze, z wyczuciem.
Około godziny 7:00 pierwszy patrol zauważył zwierzę w okolicach ronda Grunwaldzkiego. Łoś nie był agresywny, nie biegał ani nie taranował zaparkowanych aut – po prostu szedł swoim rytmem. Funkcjonariusze z komisariatów Błonie i Szwederowo natychmiast przystąpili do zabezpieczenia trasy marszu, tak by nie doszło do wypadku.
Zwierzę pokonało spory odcinek – od Grunwaldzkiego, przez rondo Poznańskie, aż do okolic parku im. Dąbrowskiego. Tam udało się zatrzymać ruch i odizolować łosia od ludzi. Mieszkańcy, zaskoczeni, ale spokojni, obserwowali akcję z poboczy, nagrywając filmy i dzieląc się nimi w sieci.
Do akcji dołączyło Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz lekarz weterynarii, który po konsultacjach podjął decyzję o bezpiecznym uśpieniu zwierzęcia. Straż Pożarna pomogła w transporcie. Łoś, po lekkim znieczuleniu, został przetransportowany specjalistycznym pojazdem do lasu poza miastem.
– Nie wierzyłam własnym oczom. Patrzę przez okno, a tu łoś spokojnie maszeruje, jakby znał trasę lepiej niż ja do pracy – śmiała się pani Iwona, mieszkanka Szwederowa.
Cała akcja przebiegła bezpiecznie, bez utrudnień w ruchu i bez szkody dla zwierzęcia. W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy – większość z sympatią dla niespodziewanego gościa. „Gość z lasu”, „łosiowy patrol”, „wielki spacer po mieście” – tak mieszkańcy żartowali z porannego wydarzenia.
Choć sytuacja była nietypowa, dla służb to nie pierwszy raz. Łosie i inne dzikie zwierzęta pojawiają się w Bydgoszczy co kilka lat – jednak tak spektakularna trasa przez centrum zdarza się rzadko. Interwencja pokazała, że miasto jest przygotowane nawet na najbardziej niecodzienne scenariusze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze