Ucieczka przez pola, porzucony opel i szybki pościg nocą. Dwaj mężczyźni wpadli po kradzieży elementów z polowej studni w gminie Kruszwica — straty to 21 tys. zł.
Ucieczka przez ciemne miedze, porzucony samochód i sprint policjantów. Tak skończył się drugi wypad po łup na polową studnię — Policjanci z Kruszwicy zatrzymali jednego sprawcę od razu, a drugiego kilka dni później.
Nad ranem właściciel pola natknął się na tych samych ludzi, którzy noc wcześniej buszowali przy studni. Spłoszył ich. Chwilę później uciekinierzy ruszyli autem, on – za nimi, dzwoniąc na policję. Patrol z Kruszwicy dojechał do zgłaszającego i znalazł porzuconego opla na jednym z pól. W oddali migała sylwetka. Krótki pościg pieszy i w kajdankach ląduje 41-letni mieszkaniec gminy Kruszwica.
Pierwszy raz złodzieje pojawili się w poniedziałek, 26 stycznia 2026 r., na polu w gminie Kruszwica. Zniknęły elementy pompy głębinowej, metalowe rury i elektryczne złącze. Bilans szkód: 21 000 zł. Następnej nocy wrócili do tej samej studni. I wtedy zaczęła się ich passa pecha.
Po zatrzymaniu policjanci przeszukali posesję 41-letniego. Znaleźli skradzione części od studni — konkret za konkretem, bez domysłów. Zabezpieczone dowody zamknęły ten wątek. Dzień po dniu budowano sprawę.
Drugi podejrzany, 38-letni mężczyzna z gminy, wpadł 29 stycznia 2026 r.. Obaj usłyszeli zarzuty: starszy odpowie za kradzież i usiłowanie kradzieży w warunkach recydywy, młodszy za usiłowanie kradzieży. Do czasu rozprawy mają policyjny dozór. Sprawą zajmują się funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu.
Prawo jest proste: za kradzież grozi do 5 lat więzienia. Gdy mowa o recydywie, sąd może podnieść górny wymiar kary o połowę. Teraz ruch należy do oskarżyciela i sądu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze