Kajakarze na Wdzie w rejonie Starej Rzeki (powiat świecki) trafili dziś na wspólny patrol policji, ratowników i parku. Nie wszyscy badani byli trzeźwi.
Słońce, nurt Wdy i cisza lasu — a między kajakami nagle łódź patrolowa i sygnał do przybicia do brzegu. Tak wyglądał 30 maja 2026 spływ w rejonie Starej Rzeki, gdzie służby kontrolowały trzeźwość i przypominały zasady bezpiecznego wypoczynku.
Na wodzie pojawił się wspólny zespół: funkcjonariusze z Posterunku Policji w Osiu, ratownicy Wdeckiego WOPR-u i pracownicy Wdeckiego Parku Krajobrazowego. Działania prowadzono na Wdą w okolicy popularnych miejsc wodniackich w powiecie świeckim. Cel był prosty — zatrzymać niebezpieczne zachowania, zanim skończą się wypadkiem.
To część szerszych akcji prowadzonych w sezonie przez służby wodne i policję. Zespół kontrolował nurt i brzegi, zatrzymywał kajaki do krótkich rozmów i badań alkomatem, a turystom przekazywał konkretne wskazówki dotyczące zachowania nad wodą.
Patrole prowadziły kontrolę trzeźwości uczestników spływów i tłumaczyły przepisy obowiązujące na obszarach wodnych. Część mijanych załóg usłyszała „wszystko w porządku” i ruszyła dalej, ale — jak podają służby — nie wszyscy skontrolowani byli trzeźwi. I wtedy relaks na rzece nagle się kończył.
To nie jest drobiazg. Statystyki pokazują, że alkohol nad wodą rozmywa ocenę własnych sił, spowalnia reakcje i zachęca do brawury. W praktyce oznacza to wywrotki, panikę w nurcie i wezwania do ratowników. Nad wodą bawimy się bez alkoholu — to prosta zasada, która realnie ratuje życie.
Przepisy są jednoznaczne. Zgodnie z art. 35 Ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych prowadzenie obiektu pływającego po użyciu alkoholu lub środka odurzającego jest wykroczeniem. Konsekwencje nie są wyłącznie „na papierze”: to mandat i zakończenie spływu w miejscu kontroli.
Dla osób planujących weekendowy spływ w okolicach Starej Rzeki to jasny komunikat: kajak to też „kierownica”. Jeśli wsiadasz po alkoholu, ryzykujesz nie tylko karę, ale i przerwany wypoczynek po kilku zakrętach rzeki. Kontrola trzeźwości kajakarzy w powiecie świeckim ma jeden cel — żeby wakacyjna zabawa nie kończyła się akcją ratunkową.
Podczas piątkowych działań służby nie ograniczały się do alkomatu. Rozdawały wiedzę: gdzie można bezpiecznie wodować, jak zachować odstępy między kajakami, kiedy odpuścić nurt. Taki pakiet informacji na starcie potrafi oszczędzić nerwów na meandrach Wdy.
Sezon dopiero się rozkręca, a rzeka przyciąga kolejne grupy. Prawo jest jasne, a zasady proste — dzięki temu na szlaku zostaje tylko woda, słońce i płynięcie przed siebie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze