Reklama

Kontrola drogowa w Potulicach: 52-latek podał się za kuzyna


W Potulicach 1 kwietnia policjanci zatrzymali do kontroli Peugeota, a 52-latek podał dane kuzyna, bo miał sądowy zakaz prowadzenia. Teraz znów stanie przed sądem.


W Potulicach podczas kontroli drogowej 1.04.2026 r. policjanci z referatu patrolowo-interwencyjnego zatrzymali osobowego Peugeota. Za kierownicą siedział 52-latek, wyraźnie spięty, który od razu oświadczył, że nie ma przy sobie dokumentów. Po kilku minutach rozmowy przyznał, kim jest naprawdę — i wtedy wyszło, czego tak unikał.

Kontrola drogowa w Potulicach: co wyszło na jaw

Mężczyzna bez wahania podał personalia, ale nie swoje. Legitymowany przedstawił się danymi krewnego, licząc, że sprawdzanie w systemie potwierdzi wersję i zakończy interwencję. Policjanci mieli jednak wątpliwości co do tożsamości kierującego, mimo że podane informacje wyglądały poprawnie. Po krótkiej weryfikacji i rozmowie 52-latek przyznał, że podszył się pod kuzyna, ponieważ ciąży na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Reklama

To nie była drobnostka. Zakaz obowiązuje, a złamanie go jest przestępstwem, dlatego sprawa nie zakończyła się na pouczeniu. Kierowca okazał się mieszkańcem gminy Kcynia, a patrol sporządził pełną dokumentację do dalszych czynności.

Konsekwencje: do 5 lat więzienia i wniosek do sądu

Za niestosowanie się do orzeczonego środka karnego grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. To główny zarzut, który trafi pod ocenę sądu. Dodatkowo policjanci skierowali wniosek o ukaranie za wykroczenie polegające na celowym wprowadzeniu funkcjonariuszy w błąd co do swojej tożsamości. Innymi słowy — podszywanie się pod inną osobę podczas kontroli nie „ratuje” od odpowiedzialności, a dokład dokłada kolejny problem.

Reklama

Dla mieszkańców to czytelny sygnał: drogowa interwencja nie kończy się na deklaracjach. Tożsamość kierowcy jest weryfikowana, a próba ominięcia przepisów — jak w tym przypadku — skutkuje sprawą karną i wykroczeniową. Informację o zdarzeniu przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy, podkreślając czujność nakielskich patrolowców.

52-latek znów odpowie przed sądem — tym razem za złamanie zakazu i próbę zmylenia policjantów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama