Kilkanaście kilometrów za szybko i kontrola w Suchatówce zamieniła się w sprawę karną. 48-latek ma już zarzut, grozi mu więzienie.
Kontrola zaczęła się od prędkości — skończyła na zarzucie. To właśnie kierowca maserati w Suchatówce wpadł w ręce drogówki, a rutynowe sprawdzenie uderzyło w dużo poważniejszy problem.
Wczoraj, 29 grudnia 2025 roku, policjanci wydziału ruchu drogowego z Inowrocławia zatrzymali w Suchatówce (powiat inowrocławski) auto marki Maserati. Za kierownicą siedział 48-letni mężczyzna. Przekroczył prędkość o kilkanaście kilometrów na godzinę — drobiazg, który uruchomił procedurę sprawdzania kierowcy w systemach.
I tu padło to, czego nikt w takiej chwili nie chce usłyszeć. Według komunikatu Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, mężczyzna złamał zakaz, który obowiązuje go od listopada przez kolejne sześć miesięcy. Nie był to więc tylko mandat za prędkość.
Jeszcze tego samego dnia kierowca usłyszał zarzut. Za opisane przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od tego inowrocławska drogówka skieruje do sądu wniosek w sprawie wykroczenia, czyli przekroczenia dopuszczalnej prędkości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze