Reklama

Kcynia–Bydgoszcz bez przesiadki? Radni chcą od grudnia 2026


Bezpośrednie pociągi między Kcynią a Bydgoszczą od grudnia 2026 — tego domaga się Rada Miasta Bydgoszczy w apelu do marszałka Piotra Całbeckiego przyjętym 27 maja 2026. Radni chcą też zabezpieczenia środków na rewitalizację odcinka Bydgoszcz–Szubin–Kcynia.


Apel Rady Miasta Bydgoszczy przyjęty 27 maja 2026

Rada Miasta Bydgoszczy jednogłośnie przyjęła apel do Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego o wzmocnienie regionalnych połączeń kolejowych dla Metropolii Bydgoszcz. Dokument wskazuje, że sprawna kolej w relacji Kcynia – Bydgoszcz to nie „miły dodatek”, lecz element podstawowy: dojazdy do pracy i szkół, ruch w aglomeracji, spójność regionu.

Radni powołują się na ustawę z 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym, która nakłada na samorząd województwa obowiązek organizacji połączeń wojewódzkich. W apelu pada mocny postulat: reaktywacja i stałe utrzymanie relacji Bydgoszcz – Kcynia, a także pełne wykorzystanie dostępnych środków i taboru, by mieszkańcy zachodniej części metropolii nie byli „odcinani” od miasta pociągiem, który powinien być najprostszą opcją.

Reklama

Dziś pociągi jadą na Wągrowiec; do Bydgoszczy potrzebna przesiadka

Kolej wraca na Pałuki — to widać. Wkrótce składy zatrzymają się w Kcyni, na podobny ruch liczy Szubin. Jest jednak zgrzyt, który mieszkańcy poczują w rozkładzie: więcej kursów będzie kierowanych do Wągrowca, a stamtąd dalej do Poznania, niż do Nakła nad Notecią, gdzie pasażer, chcąc jechać do Bydgoszczy, musi się przesiąść.

Efekt? Zachodnie gminy metropolii mogą mieć szybciej i łatwiej do Wielkopolski niż do centrum naszego miasta. To właśnie ten paradoks radni chcą przeciąć — bezpośrednim, regularnym dojazdem do Bydgoszczy Głównej. Połączenie kolejowe Kcynia–Bydgoszcz ma być osią codziennej mobilności, nie „wariantem z przesiadką”.

Reklama

Dwa wnioski radnych: grudzień 2026 i rewitalizacja trasy

W apelu są dwa konkretne żądania, z terminami i adresem odpowiedzialności. Po pierwsze, od grudnia 2026 pociągi jadące z Wągrowca nie powinny kończyć biegu w Nakle nad Notecią, lecz dojeżdżać aż do Bydgoszczy Głównej. Taki ruch zamyka lukę w ofercie i likwiduje przesiadkę, która dziś wydłuża drogę do pracy i szkoły.

Po drugie, samorząd województwa ma zabezpieczyć finansowanie dla rewitalizacji ciągu Bydgoszcz – Szubin – Kcynia. To znaczy: przygotować grunt pod stałe, przewidywalne kursy, które wzmocnią metropolitalny kręgosłup transportowy. Co to zmieni dla pasażerów z Pałuk? Krótszy czas podróży, stabilny rozkład i realna alternatywa dla samochodu — dokładnie to, czego oczekują od transportu publicznego.

Reklama

Radni podkreślają, że potencjał linii Bydgoszcz – Kcynia od lat czeka na wykorzystanie, a połączenia wojewódzkie są wprost zadaniem marszałka. Stąd apel o determinację, sprawne pozyskanie taboru i użycie dostępnych funduszy — tak, by połączenie kolejowe Kcynia–Bydgoszcz przestało być planem na papierze, a stało się codzienną trasą mieszkańców.

Pismo trafiło na ręce Piotra Całbeckiego. Teraz ruch należy do samorządu województwa.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama