Reklama

Kanał Bydgoski: bliźniaczki uratowane, bohaterowie uhonorowani


Gałąź, szalik i lodowata woda — dwie dziewczynki wyszły z pułapki, bo zareagowali Ołeksandr Bołotow i Grzegorz Firin. W ratuszu usłyszeli podziękowania, gratulowali im ministrowie.


Lód pękł w chwili, gdy 9-letnie bliźniaczki weszły na taflę Kanału Bydgoskiego przy Czarnej Drodze. Było 10 stycznia, sobotnie przedpołudnie — i zimna woda do szyi. Najpierw ruszył Ołeksandr Bołotow, Ukrainiec mieszkający w Bydgoszczy. Wbiegł na kruchy lód, dorwał gałąź, podał ją dziewczynkom. — To był odruch, nie było czasu na namysł — powiedział krótko.

Jego wołanie usłyszał bydgoszczanin Grzegorz Firin. Mijał się z Ołeksandrem na ulicy Nakielskiej, na mostku nad kanałem, gdy dotarły do niego krzyki. Chwycił szalik — jedna z dziewczynek złapała materiał, druga gałąź. I tak, krok po kroku, obie sprowadzili na brzeg. Firin mieszka przy kanale od 75 lat. Wie, jak tam bywa zdradliwie.

Reklama

Po akcji na Kanale Bydgoskim: ratusz dziękuje 17 stycznia

W bydgoskim ratuszu spotkali się z władzami i mediami. Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski powiedział: „Bydgoszcz jest dumna”. Wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel dorzucił konkret: „Wchodzenie na lód jest bardzo niebezpieczne”. Tego dnia, 17 stycznia, Sztybel wręczył obu mężczyznom upominki oraz listy z podziękowaniem od wicepremiera i szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego. Bo to był czyn, który broni się sam — bez fanfar, z efektem w postaci dwóch bezpiecznych dzieci.

Kim są ci ludzie? Ołeksandr Bołotow pochodzi ze Słowiańska, w Ukrainie służył jako policjant w randze majora, u nas pracuje jako kierowca samochodów transportowych. Grzegorz Firin — mieszkaniec Bydgoszczy, senior, który tego dnia miał przy sobie zwykły szalik. Wystarczył.

Reklama

Słowa z góry: ministrowie o bohaterskim duecie

Historia odbiła się szerokim echem. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha opisał, że Ołeksandr widział wszystko z mostu, a razem z bydgoszczaninem wyciągnęli dziewczynki przy użyciu gałęzi i szalika, udzielając im pierwszej pomocy do przyjazdu służb. I dopisał krótko: „Ukraińcy i Polacy. Razem”. Minister spraw zagranicznych RP i wicepremier Radosław Sikorski dodał: „Jako bydgoszczanin dziękuję panu Ołeksandrowi”. Proste zdania. Duży ciężar.

Ten sam kanał, te same brzegi — inne zakończenie niż mogło być. Jeśli masz w domu młodych odkrywców, powiedz im dziś jedno zdanie z ratusza: „Wchodzenie na lód jest bardzo niebezpieczne”. To może oszczędzić komuś życia.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama