Najpierw telefon o zalaniu mieszkania, po chwili – worki z suszem, kryształ i biały proszek. Po interwencji w gminie Janikowo 46‑latek usłyszał zarzuty i trafił do aresztu.
Awaria w mieszkaniu, wezwanie patrolu, nerwowy gospodarz i kryształ na stoliku. Tak zaczęła się interwencja w gminie Janikowo, która skończyła się aresztem za środki odurzające i grubym katalogiem zabezpieczeń.
We wtorkowy wieczór, 20.01.2026 po 21:00, policjanci pojechali pod adres, gdzie sąsiad miał kolejny raz zalewać mieszkanie. W lokalu 46‑latka funkcjonariusze zobaczyli na widoku kryształową substancję i zdecydowali o przeszukaniu mieszkania oraz garażu. Tam, poza różnymi pakunkami, były też akcesoria: waga, woreczki, młynek — cały „zestaw” do porcjowania.
Zabezpieczono łącznie blisko 1,5 kg suszu roślinnego, kryształu i białego proszku. Do tego osiem telefonów i prawie 27 tys. zł w gotówce. Policjanci naliczyli także 2 520 sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy. Próbki trafiły do laboratorium na badania; papierosy przejął Urząd Celny w Toruniu.
Wyniki pierwszych analiz były w czwartek, 22.01.2026: 34 g zielonego suszu to marihuana, a ponad 220 g to substancja psychotropowa 3‑CMC. Reszta jest w toku badań — to rutynowa procedura przy tak dużym zabezpieczeniu.
W piątek, 23.01.2026, 46‑latek stanął przed sądem w Inowrocławiu. Zapadła decyzja: 3 miesiące tymczasowego aresztu. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków — za to grozi kara do 10 lat więzienia. Odpowie też za paserstwo akcyzowe: mając papierosy bez akcyzy, naraził Skarb Państwa na stratę ponad 3 500 zł. W tym wątku sąd może orzec grzywnę, więzienie albo obie kary łącznie.
Masz wrażenie, że to „tylko sąsiedzka awaria”? Dzwoń — ten telefon zakończył się zdjęciem z obiegu niebezpiecznych substancji i szybkim aresztem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze