Gęsty dym w domu i alarm czujnika — w gminie Choceń 1 kwietnia 2026 dwaj dzielnicowi wyprowadzili 82-letnią kobietę i wezwali służby.
W gminie Choceń w powiecie włocławskim czujnik zaczął wyć, a w mieszkaniu pojawiło się silne zadymienie. To był 1 kwietnia 2026. Na miejscu zjawili się dzielnicowi z Posterunku Policji w Choceniu — mł. asp. Mateusz Kepke i asp. sztab. Tomasz Dadzibóg — i bez zwłoki wprowadzili działania.
Funkcjonariusze weszli do środka mimo dymu i wyprowadzili 82-letnią mieszkankę z zagrożonego pomieszczenia. Zgłoszenie dotyczyło włączonego czujnika czadu oraz dymu, więc liczyła się każda minuta. Po ewakuacji kobiety policjanci natychmiast wezwali na miejsce karetkę pogotowia i straż pożarną.
Co uratowało seniorkę? Alarm urządzenia i szybka decyzja o wejściu do środka. Dzielnicowi sprawdzili też, czy wewnątrz nie ma innych osób — nikt więcej nie potrzebował pomocy.
Za interwencją stali mł. asp. Mateusz Kepke oraz asp. sztab. Tomasz Dadzibóg z Posterunku Policji w Choceniu. Po przejęciu poszkodowanej przez medyków opiekę nad kobietą zapewniła załoga karetki i rodzina. Na miejscu działała również straż pożarna, która zajęła się źródłem zadymienia.
Mundur i przysięga to codzienność, ale takie wejścia w dym zostają w pamięci. Hasło „Pomagamy i chronimy” w tym przypadku nie było sloganem — miało postać dwóch funkcjonariuszy w drzwiach zadymionego domu.
Policjanci przypominają o profilaktyce: regularne kontrole przewodów kominowych i wentylacyjnych oraz sprawny czujnik czadu i dymu dają czas na reakcję. To drobne nawyki, które realnie zwiększają bezpieczeństwo w domach i mieszkaniach.
Dla mieszkańców powiatu to konkretna lekcja z gminy Choceń: kiedy zadziała alarm, liczy się szybkie opuszczenie budynku i wezwanie służb, a prewencja zaczyna się od przeglądu instalacji. Interwencja policji Choceń z 1 kwietnia 2026 pokazuje, że te zasady działają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze