Czy Bydgoszcz jest na skraju decyzji, której skutki będą nieodwracalne? Robert Grochowski, ceniony archeolog, bije na alarm w sprawie planowanej rewitalizacji Parku Witosa i jej potencjalnych konsekwencji dla historycznego charakteru tego miejsca. Kontrowersje wzbudza fakt, że prace obejmą teren dawnego cmentarza ewangelickiego, gdzie wciąż spoczywają szczątki pochowanych tam osób. Mieszkańcy oraz organizacje historyczne apelują o zmianę decyzji, lecz czas na reakcję ucieka – na podjęcie działań pozostał dzień. Czy głos społeczności zostanie wysłuchany?
Cmentarz ewangelicki w Bydgoszczy powstał w 1778 roku i obejmował teren o powierzchni 6,5 hektara. Charakteryzował się parkowym układem oraz posiadał dwa wejścia od ul. Jagiellońskiej.
Po II wojnie światowej, w latach 40. i 50. XX wieku, komunistyczne władze zdecydowały o likwidacji nekropolii. Nagrobki zostały usunięte, ale wiele szczątków zmarłych pozostało w ziemi.
Był to cmentarz o dużym znaczeniu – spoczywały tam wybitne postaci, m.in. pisarz Teodor Hippe oraz przedstawiciele znanej bydgoskiej rodziny przemysłowców Blumwe. Przy ich grobowcu znajdowała się kopia rzeźby Chrystusa Zbawiciela autorstwa Bertela Thorvaldsena, co świadczyło o prestiżu tego miejsca.
19 lutego 2025 roku Urząd Miasta Bydgoszczy zaprezentował projekt drugiego etapu rewitalizacji Parku Witosa. Zakłada on m.in. wytyczenie nowej głównej alei, stworzenie skweru w części północnej oraz łukowatej ścieżki w części południowej. Problem w tym, że prace obejmą również teren dawnego cmentarza.
Zdaniem Roberta Grochowskiego i innych ekspertów projekt ten stoi w sprzeczności z wcześniejszymi ustaleniami. W pierwotnych założeniach rewitalizacji podkreślano, że nowe alejki powinny pokrywać się z dawnymi ścieżkami cmentarnymi, aby ograniczyć ingerencję w miejsca pochówku. Obecne plany mogą naruszyć tę zasadę, prowadząc do potencjalnej profanacji grobów.
Miasto zapewnia, że dawne korty tenisowe zostaną zastąpione terenami zielonymi, a nowe ścieżki będą wytyczone w sposób uwzględniający historyczne założenia. Dodatkowo planowane jest stworzenie reprezentacyjnego wejścia do parku oraz punktów edukacyjnych poświęconych badaniom archeologicznym.
Jednak według ekspertów i społeczników te deklaracje nie dają gwarancji, że historyczny charakter miejsca zostanie w pełni zachowany.
Robert Grochowski, w licznych apelach w mediach społecznościowych, podkreśla, że projekt rewitalizacji nie uwzględnia rekomendacji Komisji Eksperckiej działającej przy Prezydencie Bydgoszczy. Komisja jednoznacznie zalecała minimalną ingerencję w teren dawnego cmentarza.
Jego protest spotkał się z szerokim poparciem, zarówno wśród mieszkańców, jak i organizacji historycznych. Stowarzyszenie Lapidaria. Zapomniane Cmentarze Pomorza i Kujaw oraz inne grupy stanowczo sprzeciwiają się obecnemu projektowi. W internetowych dyskusjach mieszkańcy przypominają, że miejsca pochówku powinny być traktowane z należytą czcią i respektem.
W debacie pojawiają się głosy wskazujące, że na dawnym cmentarzu spoczywają również osoby związane z niemiecką administracją z czasów zaborów. Lider jednej z bydgoskich organizacji historycznych, podkreśla, że narodowość pochowanych nie może być argumentem przeciwko ochronie tego miejsca.
Czas na zgłaszanie protestów upływa 26 lutego 2025 roku. Robert Grochowski i zaangażowani mieszkańcy liczą na to, że prezydent miasta, Rafał Bruski, weźmie pod uwagę zalecenia Komisji Eksperckiej i podejmie decyzję, która ochroni historyczną wartość cmentarza.
Czy głos społeczności wpłynie na ostateczne rozstrzygnięcie? A może mimo protestów rewitalizacja zostanie przeprowadzona zgodnie z planem? Jedno jest pewne – decyzja ta będzie miała długofalowe konsekwencje dla historycznej tożsamości Bydgoszczy.
Osoby sprzeciwiające się rewitalizacji Parku Witosa w obecnym kształcie mogą przesyłać swoje protesty na poniższe adresy:
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski
Urząd Miasta Bydgoszczy
ul. Jezuicka 1, 85-102 Bydgoszcz
E-mail: [email protected]
Dyrektor Bogdan Tyborski, Wydział Inwestycji Miasta
ul. Grudziądzka 9-15, 85-130 Bydgoszcz
E-mail: [email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze