Na ul. Bydgoskich Olimpijczyków w Fordonie funkcjonariusz jadący do służby zatrzymał 58-latka, który był poszukiwany i miał sądowy zakaz prowadzenia. Mężczyzna usłyszał zarzuty i już trafił do zakładu karnego.
To nie był przypadkowy kierowca — policjant rozpoznał go jeszcze zanim ten wysiadł z samochodu. Na ul. Bydgoskich Olimpijczyków w Fordonie zwrócił uwagę na czerwone audi i mężczyznę za kierownicą. Pamiętał, że jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy do odbycia kary więzienia, a do tego ma sądowy zakaz prowadzenia. Zareagował od razu.
W sobotę, 27.06.2026, kilka minut po 19:00, funkcjonariusz z ogniwa patrolowo‑interwencyjnego fordońskiego komisariatu jechał do pracy. Gdy kierowca audi wyszedł ze sklepu i pośpiesznie odjechał, policjant zawrócił i ruszył za nim. Dawał sygnały klaksonem i światłami, by skłonić go do zatrzymania. Na jednym z osiedli wysiadł z auta i dopadł uciekającego, po chwili na miejsce dojechał wezwany patrol.
Sprawdzenie w systemach potwierdziło podejrzenia. 58‑latek był poszukiwany do odbycia 1,5 roku pozbawienia wolności za wcześniejsze tego typu przestępstwa. Miał też czynny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów na 5 lat. Policjanci wyczuli od niego alkohol, a badanie alkomatem wykazało 1,7 promila. To informacja, która zmienia wszystko — mężczyzna odpowiada nie tylko za złamanie zakazu, ale i za prowadzenie w stanie nietrzeźwości.
W niedzielę, 28.06.2026, 58‑latek usłyszał zarzuty: kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Postępowanie toczy się w warunkach recydywy, co oznacza surowszy wymiar kary — do 5 lat pozbawienia wolności. Dla mieszkańców to jasny sygnał: nawet poza służbą policyjna czujność działa na ulicach Fordonu.
Bydgoszczanin został osadzony w placówce penitencjarnej, gdzie odbędzie zasądzoną wcześniej karę 1,5 roku więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze