Katarzyna Borkowska-Kiss ponownie wystawia Fanaberię na sprzedaż i zapowiada przeprowadzkę do Gdyni. Prosi o udostępnienia, by znaleźć kogoś, kto zachowa charakter miejsca.
Właścicielka ogłosiła, że chce sprzedać „Fanaberię”, miejsce stworzone dziewięć lat temu w podwórku przy Gdańskiej. Podkreśla, że to już nie decyzja ze strachu, lecz świadomy wybór drogi życiowej. W emocjonalnym wpisie prosi o wsparcie w dotarciu do osób, które mogłyby kontynuować historię kawiarni. „Z całego serca proszę o udostępnianie tego postu” – napisała Katarzyna Borkowska-Kiss.
Wcześniej podkreślała, że szuka „rodziny”, a nie tylko kolejnych właścicieli – by duch miejsca został.
Do „Fanaberii” wchodzi się po naciśnięciu domofonu w bramie kamienicy przy Gdańskiej 13. Za bramą jest zielone podwórko, a na ścianach – reprodukcje fotografii dawnej Bydgoszczy autorstwa Jerzego Riegla. Stoliki rozstawiono w ogrodzie i w przytulnym wnętrzu, gdzie jest też niewielka sala kinowa. To adres, który bydgoszczanie zdążyli polubić za spokój, klimat i konsekwencję w detalach. Taki „sekretny” zakątek w samym centrum miasta, ale z innym tempem dnia.
Ponad rok temu, po śmierci męża, właścicielka rozważała rozstanie z kawiarnią – wtedy z obawy, czy sama podoła. Dziś mówi wprost, że powód się zmienił: wie, jak chce żyć i czego spróbować, by być szczęśliwą. „Fanaberię” tworzyli razem przez dziewięć lat, dlatego decyzja nie jest łatwa. Tamten kryzys minął, ale potrzeba zmiany pozostała. Ponad rok temu zaczęła się ta rozmowa o przyszłości miejsca.
Plan jest jasny: przeprowadzka do Gdyni, bliżej dzieci. Decyzję nazywa ostateczną.
W pierwszym wariancie właścicielka sprzeda z lokalem – który jest jej własnością – zostawiając całe wyposażenie i klimat, poza prywatnymi książkami, płytami i drobiazgami. Jeśli nie uda się sprzedać miejsca jako całości, dopuszcza przeniesienie wszystkiego do innego lokalu i wsparcie w aranżacji. To – jak przyznaje – najsmutniejsza opcja, bo wtedy adres znów stałby się mieszkaniem na sprzedaż, jak 10 lat temu.
Dziewięć lat miejsca, ponad rok żałoby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze