Biegacz znalazł psa zamkniętego w plecaku przy Jeziorze Starogrodzkim. Po kilkunastu dniach policjanci ustalili sprawczynię i 30.04 przedstawili jej zarzut znęcania się nad zwierzęciem.
Chełmno, brzeg Jeziora Starogrodzkiego, 14.04.2026. Mężczyzna biegnie ścieżką i dostrzega plecak porzucony na ziemi, a w środku — żywego psa bez wody i bez szans na wydostanie się. Zabiera zwierzę do weterynarza, gdzie otrzymuje ono pomoc. Potem publikuje w sieci krótki wpis, który staje się pierwszym tropem.
Skąd policjanci dowiedzieli się o sprawie? Z wpisu w mediach społecznościowych, na który natrafili również poza służbą. Funkcjonariusze dotarli do osoby ratującej psa, odtworzyli przebieg zdarzenia i zebrali materiał dowodowy. Jeden internetowy trop i kilkanaście dni pracy — to wystarczyło, by sprawę popchnąć do przodu.
Wątek „pies w plecaku Chełmno” przestał być anonimową historią z sieci. Policjanci ustalili, że za porzuceniem zwierzęcia ma stać 37-letnia mieszkanka Chełmna. W tym czasie pies przebywa już w bezpiecznym miejscu, z zapewnioną opieką i odpowiednimi warunkami.
30.04.2026 funkcjonariusze przedstawili kobiecie zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Za to przestępstwo grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawa toczy się w trybie postępowania karnego — to etap, w którym organy ścigania formalnie weryfikują ustalenia i odpowiedzialność osoby wskazanej.
Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy przypomina, że krzywdzenie zwierząt jest przestępstwem. Reagowanie świadków ma znaczenie — w tym przypadku szybka decyzja biegacza i zgłoszenie w sieci przełożyły się na realną pomoc dla psa i identyfikację sprawczyni.
Obecnie zwierzę przebywa w bezpiecznym miejscu, gdzie zapewniono mu opiekę i odpowiednie warunki bytowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze