Reklama

Bydgoszczanin z siekierą pod klatką – nocny koszmar na Wyżynach

Siekiera, potłuczone szkło, uszkodzone drzwi – to nie opis horroru, ale rzeczywistość marcowej nocy na bydgoskich Wyżynach. W roli głównej – 43-letni mężczyzna, który dwukrotnie pojawił się w bloku przy ul. Spokojnej. Interwencja policji zakończyła się zatrzymaniem podejrzanego. Sprawa trafi do sądu. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Co tak naprawdę wydarzyło się tej nocy?

Środa, 26 marca. Godziny nocne. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Bydgoszcz-Wyżyny zostali wezwani do jednego z bloków przy ul. Spokojnej. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny z siekierą na klatce schodowej.

Po przyjeździe na miejsce policjanci ujawnili zbitą szybę w drzwiach wejściowych do budynku. Sprawcy nie było już na miejscu. Podczas patrolowania okolicy dyżurny przekazał kolejne zgłoszenie – ten sam mężczyzna wrócił i uszkodził drzwi jednego z mieszkań, po czym uciekł.

Jak doszło do zatrzymania?

Funkcjonariusze ustalili tożsamość sprawcy i go zatrzymali. Okazał się nim 43-letni mieszkaniec Bydgoszczy.

Reklama

Co jeszcze ustalili śledczy?

W toku prowadzonego postępowania ustalono, że ten sam mężczyzna dwukrotnie, pod groźbą utraty życia i zdrowia, zmuszał swoją ofiarę do kupowania mu alkoholu i dostarczania go do miejsca zamieszkania.

Na podstawie zgromadzonych materiałów prokurator przedstawił mu cztery zarzuty:

  • dwa dotyczące uszkodzenia mienia – drzwi do klatki schodowej i drzwi mieszkania,

  • dwa dotyczące usiłowania i wymuszenia rozbójniczego.

Jakie konsekwencje może ponieść sprawca?

Prokurator zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Dlaczego konieczna była podwójna interwencja?

Sprawca pojawił się dwukrotnie w tym samym miejscu – najpierw uszkodził drzwi wejściowe do budynku, później drzwi do jednego z mieszkań. Oba zgłoszenia wymagały osobnej reakcji ze strony policji.

Czy mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie?

Policja zatrzymała sprawcę, a prokurator postawił mu cztery zarzuty i zastosował dozór policyjny. Dalsze decyzje w sprawie podejmie sąd.

Czy ulica Spokojna odzyska spokój?

Dzięki interwencji funkcjonariuszy z bydgoskich Wyżyn udało się zatrzymać sprawcę i postawić mu zarzuty. Sytuacja została opanowana, a dalsze czynności są prowadzone przez organy ścigania.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama