Zamknięcie torowiska tramwajowego przy ulicy Toruńskiej w Bydgoszczy wprowadziło znaczące zmiany w organizacji ruchu i komunikacji miejskiej. Mieszkańcy codziennie doświadczają objazdów, zmian tras i nowych rozwiązań tymczasowych. Jakie są konkretne skutki tej inwestycji i dlaczego Toruńska stała się centrum uwagi bydgoskiej infrastruktury?
Ulica Toruńska na odcinku od zajezdni tramwajowej do Łęgnowa została tymczasowo wyłączona z ruchu tramwajowego. W związku z tym miasto wprowadziło czasowe zmiany w funkcjonowaniu komunikacji publicznej. Zastosowano objazdy i alternatywne trasy, by utrzymać ciągłość transportu. Dla mieszkańców oznacza to m.in. konieczność dostosowania się do nowych warunków podróży.
Trwa drugi etap modernizacji torowiska tramwajowego na odcinku od al. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do ul. Równej. Dotychczas zdemontowano istniejące torowisko, sieć trakcyjną oraz sygnalizację świetlną. Wykonano odwodnienia, fundamenty pod słupy i prowadzone są prace związane z przebudową dwóch z trzech zjazdów do zajezdni tramwajowej. Usuwane są kolizje z infrastrukturą techniczną oraz wytyczany jest przebieg nowych chodników i drogi rowerowej.
Zakończenie głównych robót w ramach drugiego etapu planowane jest do końca bieżącego roku. Dodatkowo złożono wniosek o decyzję ZRiD dla kolejnego fragmentu torowiska – od ul. Równej do pętli Stomil. Oznacza to, że kolejne zmiany w organizacji ruchu mogą wystąpić w przyszłości.
Całkowity koszt modernizacji torowiska przy ulicy Toruńskiej przekracza 131 mln zł. Miasto pozyskało na ten cel dofinansowanie z Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza na lata 2021–2027 w wysokości niemal 36 mln zł oraz dwie pożyczki na ponad 48 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy. Po zakończeniu inwestycji, planowanym na 2026 rok, trasa do Łęgnowa będzie mogła być obsługiwana przez nowoczesny tabor niskopodłogowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze