W środku nocy, na pograniczu ulic Ogrody i Nowowiejskiego, mieszkańców obudził niepokojący hałas. Gdy wyjrzeli przez okna, zobaczyli scenę jak z filmu: osobowy Hyundai Elantra z impetem uderzał w kolejne zaparkowane auta. Z samochodu wypadł kierowca i próbował uciec. Nie udało mu się. Zatrzymali go sami mieszkańcy.
Siedem aut uszkodzonych w nocnym rajdzie
Była 1:40 w nocy, gdy świadkowie zauważyli, jak samochód jadący ulicą Ogrody zbacza z toru i uderza w zaparkowane pojazdy. Następnie przemieścił się na ulicę Nowowiejskiego, gdzie kontynuował swoją destrukcyjną trasę, rozbijając kolejne auta.
Zniszczeniu uległy: Seat Ibiza, Fiat Punto, Skoda Fabia, Toyota Yaris, Alfa Romeo, Renault Megane oraz Seat Cordoba. Gdy auto w końcu się zatrzymało, kierowca wybiegł i próbował oddalić się z miejsca. Bez skutku. Zanim dotarła policja, mieszkańcy osiedla zareagowali błyskawicznie – wybiegli na ulicę i ujęli sprawcę.
Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości
Zatrzymanym okazał się 36-letni bydgoszczanin. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, od razu wyczuli od niego alkohol. Badanie wykazało blisko 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Mężczyzna trafił najpierw do szpitala na pobranie krwi, a potem do policyjnego aresztu.
Funkcjonariusze nie czekali. Sprawa została zakwalifikowana do trybu przyspieszonego.
Wyrok w dwa dni – błyskawiczne postępowanie sądowe
Już w środę, 4 czerwca 2025 r., mężczyzna stanął przed Sądem Rejonowym w Bydgoszczy. Usłyszał wyrok:
– 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata,
– grzywna w wysokości 5 tysięcy złotych,
– zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres 3 lat.
Sprawa zakończyła się błyskawicznie – od momentu zdarzenia minęły zaledwie dwa dni. To pokazuje, jak skutecznie może działać sądownictwo, gdy sytuacja tego wymaga.
Reakcja mieszkańców pomogła zatrzymać sprawcę
Jednym z kluczowych elementów tej historii była postawa mieszkańców osiedla. To oni jako pierwsi zareagowali, powstrzymując nietrzeźwego kierowcę przed ucieczką i zawiadamiając służby.
Dzięki ich zaangażowaniu sprawca nie zdążył się oddalić i poniesie konsekwencje.
Czy kara wystarczy, by odstraszyć innych?
Mimo szybkiego postępowania i orzeczonego zakazu, pojawiły się głosy, że wyrok może być zbyt łagodny. Siedem uszkodzonych aut, jazda po pijaku w środku osiedla i tylko kara w zawieszeniu? To pytania, które coraz częściej zadają mieszkańcy.
W sytuacji, gdy przypadków nietrzeźwych kierowców w regionie nie brakuje, sprawa ta może stać się impulsem do szerszej dyskusji o skuteczności polityki karnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze