Kwiaty pod pomnikiem przy ul. Bernardyńskiej. Po mszy w Kościele Garnizonowym uczczono 107. rocznicę Powstania Wielkopolskiego; głos zabrał zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz.
27 grudnia nie był u nas zwykłym dniem. Najpierw msza w Kościele Garnizonowym, potem – rząd kwiatów przy pomniku Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego na ul. Bernardyńska. Krótko, rzeczowo, z należnym skupieniem.
– „Jesteśmy tu, by razem oddać hołd wszystkim bohaterom” – mówił Mirosław Kozłowicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy. Podczas uroczystości uhonorowano także osoby, które od lat pielęgnują pamięć o wydarzeniach z lat 1918–1919. Statuetki i dyplomy trafiły do tych, którzy naprawdę to robią – nie na pokaz, tylko konsekwentnie.
Scenariusz był klarowny: nabożeństwo, wyjście pod pomnik, złożenie wiązanek. To właśnie tam, przy rzece i ruchliwym trakcie, Bydgoszcz mówi o sobie głośno: pamiętamy Powstanie Wielkopolskie. Prosty gest – kwiaty – ale stoją za nim nazwiska, historie, konkretne miejsca.
Zryw wybuchł w Poznaniu 27 grudnia 1918 roku i szybko objął region. Walki dotarły pod Bydgoszcz: Brzoza, Rynarzewo, Ślesin i Mrocza. W Murowaniec w nocy 15–16 czerwca 1919 r. stoczono ciężką bitwę. Zginęło 15 powstańców. Rannych Niemcy przewieźli do bydgoskiego szpitala wojskowego; jeden z nich – nieznany z nazwiska – zmarł po kilku dniach, nie odzyskawszy przytomności.
Pochówek odbył się 26 czerwca 1919 r. na cmentarz Nowofarny. Kilka lat później powstała solidna krypta (1925), a w Święto Żołnierza trumna spoczęła w nowym grobie przykrytym białym marmurem z płaskorzeźbą anioła i napisem: „Nieznanemu Powstańcowi Wlkp. Rodacy”. To jedyny w kraju grób upamiętniający nieznanego z nazwiska powstańca – symbol całego zrywu i ludzi, których imion nie znamy.
Po stronie dyplomacji zapadły rozstrzygnięcia: 28 czerwca 1919 r. podpisano traktat wersalski, na mocy którego do Polski wróciła prawie cała Wielkopolska. Zapisy weszły w życie 10 stycznia 1920 r.. W Bydgoszczy przejęcie władzy nastąpiło 19–20 stycznia 1920 r. – najpierw formalnie, dzień później do miasta wkroczyły oddziały Wojska Polskiego.
Masz chwilę po pracy lub po drodze na rynek? Zatrzymaj się przy pomniku na ul. Bernardyńska. Albo podejdź do grobu na cmentarz Nowofarny. To tu, u nas, opowiada się prawdziwa historia Powstania Wielkopolskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze